Sprzedają dom we Francji za 1 euro. Jest haczyk. Musisz podpisać nietypową umowę

Władze Francji zdecydowały się podjąć radykalne kroki. Na rynku pojawiła się pokaźna nieruchomość, którą możemy kupić za jedno euro. Francuzi chcą w ten pozbyć się niezamieszkałych budynków, jednak mają pewne warunki. Nowy właściciel szybko się nie wyprowadzi.

Na początku tego roku media obiegła informacja o domach w Chorwacji, które można było kupić za mniej więcej 60 groszy. Wtedy jedna z tamtejszych gmin, w ramach kampanii prodemograficznej, rozpoczęła sprzedaż domów za bezcen. To miało przyciągnąć młodych ludzi i sprawić, że problem z wyludnieniem powoli zacznie odchodzić w zapomnienie. Teraz podobny pomysł padł również we francuskim Saint-Amand-Montrond

Zobacz wideo Maciej Samcik: Nieruchomości w Polsce będą jeszcze przez jakiś czas drożały, zwłaszcza te w największych miastach

We Francji można kupić dom za jedno euro. Problemem jest zbyt mała liczba mieszkańców 

Choć takich ofert jest coraz więcej, wciąż budzą duże zainteresowanie i właśnie taki jest ich cel. Nieruchomość warta jedno euro, czyli około cztery złote, znajduje się w Saint-Amand-Montrond, czyli miejscowości zlokalizowanej w Regionie Centralnym Francji. Pojawienie się tak wyjątkowo okazyjnej oferty jest następstwem masowych wyludnień na terenach miasta. Z danych Narodowego Instytutu Statystyki i Studiów Ekonomicznych (INSEE) wynika, że jeszcze w 1990 roku gminę zamieszkiwało 11 937 osób, lecz teraz ta liczba jest dużo mniejsza. Na ten moment w Saint-Amand-Montrond mieszka zaledwie dziewięć i pół tysiąca osób. Co więcej, 60 proc. mieszkańców ma ponad 45 lat, a co trzeci mieszkaniec - ponad 65 lat. Dzieci poniżej 15. roku życia stanowią jedynie 13 proc., co oznacza, że w mieście jest stosunkowo mało ludzi, którzy mogą stanowić przyszłość tego miejsca. Właśnie dlatego władzom gminy zależy, aby coraz młodsze pokolenia - których być może nie stać na nieruchomości oferowane w "standardowych" cenach - rozważały kupno nieruchomości sprzedawanej za symboliczną kwotę

Mieszania na sprzedaż we Francji? Zapłacisz jedno euro, ale tylko pozornie

Dom wystawiony na sprzedaż za jedno euro jest własnością gminy i ma dwa poziomy. Na górze znajdują się dwie sypialnie, gabinet oraz dwie łazienki, natomiast na dole jest toaleta oraz kuchnia. Część mieszkalna zajmuje 62 metry kwadratowe. Nowi mieszkańcy do dyspozycji, będą mieli również 13-metrowy dziedziniec oraz garaż. Choć oferta brzmi zachęcająco, trzeba pamiętać o kilku warunkach postawionych przez gminę. Nieruchomość stała niezamieszkana przez ostatnie 12 lat, więc będzie wymagać gruntownego remontu, który musi przeprowadzić nabywca. Prace nie mogą potrwać dłużej niż do lipca 2028 roku. Przewiduje się, że pochłoną około 128 tys. euro, czyli ponad 550 tys. złotych. Co więcej, nowy właściciel zostanie zobowiązany do podpisania umowy, w której oświadczy, że nie wyprowadzi się z domu przez co najmniej 10 lat

W przypadku niespełnienia któregoś z warunków miasto może domagać się odszkodowania, a nawet zażądać zwrotu nieruchomości

- czytamy dokumencie Rady Miejskiej Saint-Amand-Montrond. Wnioski dotyczące chęci zakupu domu można składać do 15 czerwca 2024 roku. Rozpatrzy je komisja selekcyjna, a werdykt zostanie wydany we wrześniu tego roku. Podpisanie aktu własności zaplanowano na styczeń 2025 roku. Wszyscy zainteresowani mogą obejrzeć nieruchomość już w połowie maja

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.