Pobił i okradł pasażera, bo nie dał mu napiwku. Użył pałki teleskopowej. Sąd podjął decyzję

Kierowca taksówki został aresztowany po tym, jak pobił i okradł swojego pasażera. Powodem miał być brak napiwku. Do zatrzymania przez funkcjonariuszy doszło na terenie Warszawy. 24-latek ostatecznie przyznał się do winy.
Pobił pasażera przez brak napiwku. Sprawca został aresztowany - zdjęcie ilustracyjne
KPP w Piasecznie/https://piaseczno.policja.gov.pl/pp1/aktualnosci/130010,Nie-dostal-napiwku-postanowil-sam-go-sobie-wziac.html

9 kwietnia 2024 roku oficer dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Piasecznie dostał zgłoszenie od 21-letniego mężczyzny, który został pobity i okradziony w miejscowości Solec. Na miejsce zdarzenia zostali wysłani policjanci oraz pogotowie. Okazało się, że sprawcą jest kierowca taksówki, który nie przebierał w środkach, by zdobyć napiwek za przejazd. Na miejsce błyskawicznie pojechali policjanci i pogotowie.

Zobacz wideo Udawał manekina w galeriach handlowych, by okradać sklepy. Wpadł po degustacji specjałów z jednego ze stoisk

Taksówkarz pobił pasażera. Użył do tego pałki teleskopowej

21-latek z Solca pojechał na imprezę w Warszawie, z której postanowił wrócić taksówką. Przejazd zamówił przez specjalną aplikację, gdzie od razu dokonał płatności. W trakcie podróży kierowca sprawiał wrażenie miłego, jednak po dotarciu do celu poprosił pasażera o napiwek. Wyjaśnił, że trasa była dość długa i dlatego chciałby dostać dodatkową opłatę. 

Pasażer poinformował kierującego, że nie posiada przy sobie żadnych pieniędzy, poza 10-złotowym banknotem. Ta informacja bardzo oburzyła siedzącego za kierownicą 24-latka

- wyjaśniła Magdalena Gąsowska, rzeczniczka piaseczyńskiej policji dla KPP w Piasecznie. Te słowa nie spodobały się 24-letniemu kierowcy, który postanowił "sam sobie odebrać należący mu się jego zdaniem napiwek". Chwilę później własnymi siłami wyrzucił z samochodu pasażera, a następnie wyciągnął znajdującą się w bagażniku pałkę teleskopową. Kilkukrotnie uderzył nią mężczyznę.

Kierowca taksówki w tymczasowym areszcie. Może trafić za kratki na dłużej

Po zadaniu kilku ciosów "jak gdyby nigdy nic wyciągnął mu z kieszeni papierosa elektronicznego, słuchawki, telefon, a z ręki zdjął zegarek". Potem uciekł miejsca zdarzenia. Sprawca jeszcze tego samego dnia został zatrzymany przez policję na terenie Warszawy. 

Funkcjonariusze w jego aucie znaleźli pałkę teleskopową, która posłużyła do popełniania przestępstwa. 24-latek od razu przyznał się do tego, co zrobił. Stwierdził jednak, że nie wie, co nim kierowało. Wyjaśnił, że skradzione przedmioty wyrzucił w pobliskie zarośla, odjeżdżając z miejsca zdarzenia

- dodała st. asp. Gąsowska. Kierowca trafił na policję. W kolejnym dniu postawiono mu zarzut rozboju, za co grozi mu kara pozbawienia wolności od dwóch do 15 lat. Sąd właśnie przychylił się do wniosku Prokuratury Rejonowej w Piasecznie i podjął decyzję o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na trzy miesiące. Postępowanie nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Piasecznie.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: