Podhale zalewają arabscy turyści. Mają już własne menu, a branża myśli o kursach arabskiego

Zakopane przyciąga tłumy turystów niezależnie od pory roku, ale wśród nich zaczęła się wyróżniać jedna grupa. Trend ten zaczął się już kilka lat temu, a z roku na rok się nasila. Teraz branża turystyczna rozważa wprowadzanie zmian, dzięki którym arabscy turyści będą odwiedzać Polskę jeszcze chętniej.

O wzroście zainteresowania Polską wśród turystów z krajów arabskich pisaliśmy już na początku maja. W innym artykule z kolei informowaliśmy o ich podejściu do polskich przepisów. Okazuje się jednak, że arabscy turyści na Podhalu stają się też powodem do wprowadzania pewnych zmian. Część z nich można już zauważyć, ale rozważane są również kolejne kroki.

Zobacz wideo Uliczni grajkowie na Krupówkach w Zakopanem

Ile jest turystów w Zakopanem? W ostatnich latach pojawia się coraz więcej odwiedzających z krajów arabskich

Według danych udostępnionych przez Portal Tatrzański, w trakcie najbardziej obleganych weekendów w Zakopanem przebywa jednocześnie około 250 tysięcy turystów. Co prawda, mieszkańcy krajów arabskich nie stanowią jeszcze większości, ale z pewnością jest ich coraz więcej. Są to przede wszystkim odwiedzający z Arabii Saudyjskiej, Libanu i Kuwejtu.

To zjawisko nie jest nowe, zauważamy je od trzech lat, natomiast co roku turystów z krajów arabskich jest więcej. I spodziewamy się, że ich liczba będzie rosła

- wyjaśnia Agata Wojtowicz, prezes Tatrzańskiej Izby Gospodarczej, cytowana przez Business Insider. Arabscy turyści zaczęli przybywać do naszego kraju po uruchomieniu bezpośrednich lotów do Krakowa. Zachęca ich przede wszystkim przyroda i pogoda. Najczęściej na podróż wybierają lipiec i sierpień, kiedy to w ich rodzimych krajach temperatury sięgają 50 stopni Celsjusza.

Na Krupówkach, gdy zaczyna padać deszcz, Polacy uciekają do restauracji i karczm, a turyści z krajów arabskich cieszą się, że pada i wcale się nie chowają. W ubiegłym roku byłam świadkiem, jak rodzina robiła sobie zdjęcia przy rabatkach z kwiatami. Dla nas to dziwne, ale oni tego u siebie nie mają

- zauważa Wojtowicz. Rzadko wybierają się na wędrówki w wysokie góry, ale często spacerują po mieście. W większości przypadków przylatują całymi rodzinami, na które składają się dwie lub trzy żony i co najmniej sześcioro dzieci. Zatrzymują się zarówno w apartamentach, jak i hotelach pięciogwiazdkowych. Jak jednak z takimi gośćmi radzą sobie polscy przedsiębiorcy?

Z czego jest znane Podhale? Arabscy turyści wprowadzają nowe trendy

Wojtowicz przyznaje, że pierwszy rok napływu arabskich turystów był swojego rodzaju szokiem, ale z czasem to nie zmieniło i teraz pojawiają się nawet oferty kierowane typowo do tej właśnie grupy. Niektóre restauracje wprowadziły dania halal i menu w języku arabskim.  

Rozmyślamy, czy nie trzeba zrobić kursu języka arabskiego, żeby umieć, choć podstawowe zwroty. Warto myśleć także o szkoleniach, by przystosować się do pewnych nawyków kulturowych

- dodaje Wojtowicz. Jednocześnie należy podkreślić, że zdecydowaną większość turystów na Podhalu wciąż stanowią Polacy. Ponadto pojawiają się odwiedzający z Wielkiej Brytanii, Węgier, Słowacji, Czech, Litwy i Niemiec.

Kraje arabskie nie znajdują się czołówce, mimo tego wyróżniają się z tłumu, szczególnie ze względu na tradycyjny ubiór kobiet

- precyzuje Tymoteusz Mróz, prezydent Lokalnej Organizacji Turystycznej Made in Zakopane.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Czy uważasz, że polscy przedsiębiorcy powinni dostosowywać się do zagranicznych turystów?
Więcej o:
Copyright © Agora SA