Zostawił go w samochodzie. Zwierzę miało 42,9 stopnia C. "Zdaniem lekarza weterynarii pies się ugotował"

Opiekunowie zwierząt powinni wziąć sobie tę historię do serca. W sobotę w jednym z samochodów przechodnie zauważyli wyczerpanego psa. Gdy policja wyciągnęła pupila z pojazdu i przewiozła do schroniska, okazało się, że jego ciało miało ponad 40 stopni Celsjusza.

Nie od dziś wiadomo, że przy tak wysokich upałach, jakie nawiedziły Polskę w ostatnim czasie, trzeba bardzo dbać zarówno o swoje bezpieczeństwo, jak i naszych pupili. Choć nieustannie przypomina się o tym, by nie zostawiać zwierząt w nagrzanych samochodach nawet na kilka minut, wiele osób wciąż nie zważa na te ostrzeżenia. Lekceważenie takich apeli niestety często kończy się tragedią, jak to miało miejsce kilka dni temu w Kaliszu. 

Zobacz wideo Katarzyna Topczewska o reagowaniu na przemoc wobec zwierząt: Zbierajmy dowody, nagrajmy film, róbmy zdjęcia, wezwijmy policję

Czy można zamknąć psa w aucie? Zastanów się dwa razy, nim to zrobisz

Do tragedii doszło w sobotę 6 lipca przy ulicy Podmiejskiej w Kaliszu. Przechodnie zauważyli, że w jednym z zaparkowanych samochodów znajduje się pies rasy doberman. Tego dnia temperatura w mieście wynosiła około 30 stopni Celsjusza, dlatego cała sytuacja była bardzo niebezpieczna. Świadkowie zdarzenia wezwali na miejsce policję i straż miejską. Funkcjonariuszom udało się wybić szybę w pojeździe i wyciągnąć z niego czworonoga. Zwierzę zostało przewiezione do lokalnego schroniska dla zwierząt, gdzie otrzymało natychmiastową pomoc ze strony wolontariuszy i weterynarzy.

Pracownicy starali się schłodzić jego ciało mokrymi ręcznikami. Po przewiezieniu do kliniki weterynaryjnej stwierdzono rekordowo wysoką temp. ciała 42,9 stopnia C

- czytamy w poście opublikowanym na Facebooku przez Biuro Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt - Urząd Miasta Kalisza.

Gdzie zgłosić psa zamkniętego w aucie? Reaguj, gdy widzisz taką sytuację

Niestety, mimo wszelkich starań, psa nie udało się uratować. Zwierzę zmarło po kilku godzinach prób ratowania jego życia. 

Podczas ratowania pracownicy schroniska parzyli się o jego ciało, zdaniem lekarza weterynarii pies się ugotował, jego truchło miało 60 stopni Celsjusza

- mówił Jacek Kołata, kierownik kaliskiego schroniska dla bezdomnych zwierząt, cytowany przez TVP 3 Poznań. Policjanci szybko namierzyli właściciela samochodu, w którym znaleziono psa. To 26-letni mężczyzna, który w trakcie interwencji był nietrzeźwy. Podczas badania alkomatem stwierdzono u niego prawie promil alkoholu. Mężczyzna nie potrafił wyjaśnić policjantom, dlaczego zostawił zwierzę w samochodzie, więc rozpoczęto w tej sprawie śledztwo. Warto zaznaczyć, że zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności.

Należy pamiętać, że w zamkniętym samochodzie temperatura wzrasta bardzo szybko, nawet jeśli zaparkowaliśmy w cieniu czy zostawiliśmy uchylone okno. Szczególnie latem trzeba być świadomym tego, że pozostawienie w pojeździe dziecka lub zwierzęcia może doprowadzić do tragedii. 

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.