W ostatnich latach w mediach mówi się dość często o oszustwach internetowych. Problem ten niewątpliwie zasługuje na uwagę, ale warto pamiętać, że oszustów wciąż można spotkać też w prawdziwym świecie. Na takie działania są narażeni w szczególności sprzedawcy, którzy na co dzień mają styczność z gotówką, choć nie tylko. Jak zatem "magicy" podchodzili swoje ofiary?
O działalności "magików" w jednym z warszawskich centrów handlowych poinformowano w poniedziałek 26 sierpnia 2024 roku. Jak dowiadujemy się z komunikatu opublikowanego na oficjalnej stronie Komendy Rejonowej Policji nr 2 w Warszawie, oszustami byli dwaj obywatele Bułgarii w wieku 50 i 44 lata. Mężczyźni podchodzili do kas, prosząc o wymianę banknotów na pieniądze o wyższym nominale. Podczas transakcji przekazywali jednak kasjerom mniejsze kwoty niż deklarowane. Gdy sprzedawcy to zauważali, jeden z oszustów zaczynał głośno przeliczać banknoty na ladzie, tasując je i przekładając niczym podczas karcianej sztuczki magicznej. Jego towarzysz w tym czasie zasypywał kasjera pytaniami, co wprowadzało dodatkowy zamęt i dezorientowało ich ofiarę. Ostatecznie do kasy i tak wracało mniej pieniędzy, niż zostało z niej pobrane.
Działania "magików" trwały kilka godzin, a w tym czasie zauważono ich w dwóch pawilonach, przy czym na razie nie wiadomo, czy ofiar nie było więcej. Według późniejszych ustaleń skradziono łącznie gotówkę w kwocie 5540 złotych. Sprzedawcy w końcu zorientowali się, że mają do czynienia z oszustami i powiadomili ochronę, która z kolei zawiadomiła funkcjonariuszy. Policjanci z Mokotowa niezwłocznie przystąpili do interwencji i udało im się zatrzymać przestępców. Co teraz grozi im za sprytne sztuczki?
Skradzione pieniądze zabezpieczono, a obaj mężczyźni usłyszeli zarzuty oszustwa, za które grozi im kara pozbawienia wolności nawet do ośmiu lat. Co więcej, okazało się, że jeden z nich jest poszukiwany do odbycia kary w zakładzie karnym. Przestępcy przyznali się do wszystkiego, a sprawą zajmuje się teraz Prokuratura Rejonowa Warszawa Mokotów, która nadzoruje postępowanie karne w tej sprawie.
To zdarzenie pokazuje, jak ważne jest, aby instytucje handlowe były świadome potencjalnych zagrożeń płynących z oszustw oraz jak łatwo można stać się ofiarą przestępców, którzy wykorzystują sprytne metody manipulacji i odwracania uwagi. Uczulamy wszystkich, zarówno przedsiębiorców, sprzedawców, jak i klientów, do czujności w obliczu podobnych sytuacji
- apelują policjanci. Warto wykorzystać też tę okazję i przypomnieć, co należy zrobić, gdy do przestępstwa mimo wszystko dojdzie.
Zgodnie z informacjami dostępnymi na stronie rządowej, zarówno ofiary, jak i świadkowie przestępstwa powinni zgłosić się na policję lub w prokuraturze. Dotyczy to również oszustw. Istnieje też możliwość dokonania zgłoszenia zdalnie, czyli mailem, faksem lub pocztą na adres policji albo prokuratury. Trzecia dostępna opcja to zgłoszenie anonimowe, na które możemy się zdecydować, np. jeśli obawiamy się zemsty ze strony sprawcy. Szczegółowe informacje na temat każdej z tych metod znajdziemy pod tym linkiem.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.