Skandal w szpitalu. 13-letnia córka lekarki miała wiercić w czaszce pacjenta

Sala operacyjna to miejsce, w którym powinny być przestrzegane określone zasady. Sama obecność nieupoważnionych osób wydaje się być niedopuszczalna. Tymczasem pewna 13-latka miała brać czynny udział w operacji, a nawet wiercić w czaszce pacjenta. Wszystko za pozwoleniem lekarki, która jest jej matką.
Co zrobić, gdy lekarz popełnił błąd? Poszkodowany pacjent zapowiada procesy, a szpital podejmuje kroki (zdj. ilustracyjne)
Fot. faustasyan / iStock

Błędy lekarskie niestety się zdarzają, ale w tym przypadku jest to raczej przykład rażącej nieodpowiedzialności. Do przytoczonego powyżej nietypowego zdarzenia doszło w styczniu tego roku w miejscowości Graz w Austrii. Sprawa ujrzała światło dzienne jednak dopiero po kilku miesiącach, a nowe doniesienia poruszyły nie tylko austriackie media. Co ciekawe, sam pacjent dowiedział się właśnie z tego źródła, co mu się przydarzyło.

Zobacz wideo "Warunki rodzenia są nieakceptowalne!". Donald Tusk krytycznie o sytuacji Polek

13-latka miała uczestniczyć w pilnej operacji po wypadku. Pacjent dowiedział się o tym z mediów

Jak donosi wiedeński dziennik "Kronen Zeitung", w styczniu 2024 roku do szpitala uniwersyteckiego w Grazu trafił 33-letni mężczyzna z poważnym urazem głowy, którego doznał podczas wypadku w lesie. Co prawda operacja przebiegła pomyślnie, ale w kwietniu do prokuratury trafiło anonimowe zgłoszenie informujące, że na sali operacyjnej oprócz zespołu lekarzy i personelu przebywała 13-letnia córka chirurżki. Miesiąc później kobieta i jeszcze jeden lekarz stracili pracę, a w czerwcu sprawę nagłośniły media. Portal Sky News podkreśla, że pacjent o tym, że wielki skandal dotyczy jego, dowiedział się dopiero w lipcu od policji, gdy został wezwany w charakterze świadka. Co gorsza, wcześniej mówiono o "czynnym udziale" nastolatki w zabiegu. Teraz prace prokuratury ujawniły, że dziewczynka mogła nawet przewiercić czaszkę operowanego. Portal Build.de skontaktował się z prokuratorem z Grazu, ale Hansjörg Bacher przekazał redakcji, że prokuratura wciąż czeka na końcowy raport policji kryminalnej. Mężczyzna operowany w styczniu nie zamierza jednak pozostawać bezczynny.

Co zrobić, gdy lekarz popełnił błąd? Poszkodowany pacjent zapowiada procesy, a szpital podejmuje kroki

Prawnik poszkodowanego pacjenta, Peter Freiberger, zapowiedział, że wystąpi z pozwem wobec całego zespołu medycznego, biorącego udział w operacji, ponieważ "nie zapobiegli przestępstwu". Freiberger podkreślił, że jego klient nie wiedział o udziale 13-latki w zabiegu i nie wyraził na to zgody. 33-latek wciąż nie powrócił do pracy, a przeprowadzona operacja mogła mieć poważny uszczerbek na jego zdrowiu.

Leżysz tam nieprzytomny i stajesz się królikiem doświadczalnym. Trudno znaleźć inne słowa, by to opisać. To niemożliwe. Nie można tak robić

- stwierdził Freiberger, cytowany przez Sky News. Skrytykował także kierownictwo kliniki uniwersyteckiej za to, że po ujawnieniu skandalu nie próbowało nawet skontaktować się z pacjentem.

Nie było żadnego kontaktu, żadnych wyjaśnień ani przeprosin, w ogóle nic. To po prostu niegodne

- stwierdza prawnik, cytowany przez Build.de. Okazuje się jednak, że było to związane z formalnymi procedurami.

Nie nawiązano kontaktu, ponieważ pacjent przyłączył się do postępowania karnego jako uczestnik prywatny, a zatem jest stroną postępowania karnego

- czytamy w odpowiedzi placówki przesłanej na zapytanie niemieckiego portalu. Poza tym szpital nie potwierdza i nie zaprzecza, że 13-latka samodzielnie przewierciła czaszkę pacjenta. Oficjalnie potwierdzono jedynie, że nastolatka brała czynny udział w zabiegu. Zaznaczono również, że poza majowymi zwolnieniami możliwe są dalsze konsekwencje wobec personelu szpitala, w zależności od dalszych ustaleń śledczych.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: