Petycja w sprawie warszawskich tramwajów. Historyczną czcionkę zmieniono na "bezpłciowego frutigera"

Mieszkańcy Warszawy postanowili okazać swój sprzeciw wobec usunięcia starej czcionki numeracji wagonów. Dotychczasowy wzór został stworzony jeszcze przed II wojną światową. Ze względu na przywiązanie i historyczny wymiar starych numerów, warszawiacy nie są gotowi na zmiany.
Petycja w sprawie warszawskich tramwajów. Chodzi o historyczną czcionkę - zdjęcie ilustracyjne
Fot. Maciek Jaźwiecki / Agencja Wyborcza.pl

Dawna czcionka słynęła z czarnych cyfr, białego cienia i zamkniętej dwójki. Tramwaje z właśnie takimi oznaczeniami jeżdżą po stolicy już od ponad stu lat. Niestety ratusz nie miał żadnych sentymentów i postanowił zmienić numery taborowe na znacznie bardziej klasyczne. Czy to była dobra decyzja? Zdaniem wielu jedynym rozwiązaniem jest powrót do tego, co było.

Zobacz wideo Podziemny tramwaj do Warszawy Zachodniej

Tramwaje warszawskie i spór o historyczne numery. Jest petycja ws. powrotu starej czcionki

Już jakieś czas temu w sieci pojawiła się petycja przeciwko zmianom historycznej czcionki numeracji wagonów w Warszawie. Na dzień 14 października 2024 roku została podpisana już przez ponad 4,2 tys. osób.

My, niżej podpisani, chcielibyśmy wyrazić nasz sprzeciw wobec wprowadzenia nowego wzoru czcionki cyfr taborowych w miejsce stosowanego dotychczas historycznego kroju, który w praktycznie niezmienionej formie był stosowany już przed II wojną światową, stając się tym samym pewnego rodzaju tradycją i znakiem rozpoznawczym warszawskiej komunikacji miejskiej (zwłaszcza tramwajów). O ile sam fakt unowocześniania komunikacji miejskiej jest jak najbardziej wskazany i pożądany, o tyle z pewnością nie musi być to przeszkodą do kultywowania pewnych tradycji

- napisał we wstępie autor petycji. Zamiast tradycyjnej czcionki na tramwajach zaczął pojawiać się standardowy wzór, który nie wyróżnia się na tle innych grafik widywanych w przestrzeni publicznej. Właśnie dlatego uczestnicy petycji domagają się, aby pierwotne oznaczenia tramwajów wróciły na swoje miejsce.

W przypadku tramwajów do dziś na większości wagonów można spotkać cyfry, których wzór praktycznie nie zmienił się przez ostatnie kilkadziesiąt lat (z archiwalnych zdjęć wynika, że w obecnej postaci, tj. z cieniami, był stosowany już w latach 30. XX w., natomiast sam kształt cyfr, w szczególności charakterystyczna 'zamknięta' dwójka, był w użyciu jeszcze w ostatnich latach eksploatacji tramwajów konnych, a od 1908 roku na elektrycznych)

- zaznaczono.

Nowe numery na warszawskich tramwajach. ZTM mówi o bezpieczeństwie

Sprawa stała się na tyle głośna, że odniósł się do niej nawet Jarosław Hirny-Budka - przewodniczący rady gminy Michałowice.

@WTP_Warszawa z sobie tylko znanych powodów zastępuje krój czcionki na warszawskich tramwajach z historycznego, który jest używany już niemal 100 lat, na bezpłciowego frutigera. Gdyby ktoś zechciał podpisać petycję (nie moją) w obronie drobnego kawałka dziedzictwa, byłoby fajnie

- napisał w serwisie X. Serwis Eska skontaktował się rzecznikiem ZTM, Tomaszem Kunertem. Z jego słów wynika, że "nowy wzór numerów taborowych pojawia się na warszawskich tramwajach już od 2016 roku" i nie został wprowadzony bez istotnego powodu.

Nie jest on ozdobą tramwaju, musi być widoczny, jasny i czytelny z dużej odległości. Jest on numerem identyfikującym nowy pojazd

- wyjaśnia. Kunert zapewnia również, że niechciana przez ludzi czcionka widnieje wyłącznie na nowych i wyremontowanych tramwajach.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: