Już niedługo będziemy obchodzić dzień Wszystkich Świętych oraz Zaduszki. Z początkiem listopada Polacy tłumnie ruszą na cmentarze, by uczcić pamięć o swoich bliskich, zapalić znicze lub udekorować groby kwiatami. Choć jest to długa tradycja, to nie wszyscy ją kultywują. 1 listopada wypada w tym roku w piątek, a to oznacza, że czeka nas długi weekend. Wydaje się, że wielu Polaków skorzysta z tej okazji, by nieco odpocząć od pracy i codziennych obowiązków. Niektórzy wolą też iść na cmentarz w spokojniejszy dzień i nie przepychać się w tłumie. Jak to będzie wyglądać w tym roku?
Sprawdziliśmy, jak młodzi Polacy z Wrocławia planują w tym roku obchodzić Wszystkich Świętych. Skorzystają z okazji na dłuższy urlop czy jednak będą kultywować tradycję odwiedzania cmentarzy? Mogłoby się wydawać, że pokolenie Z odchodzi nieco od starszych zwyczajów i wprowadza do nich lekki powiew świeżości. Zaskoczeniem może być zatem fakt, że wiele młodych osób planuje jednak spotkać się w listopadzie z rodziną i razem zapalić znicze na grobach bliskich.
Szczerze mówiąc, to ja lubię chodzić 1 listopada na cmentarz. Szczególnie wieczorem, bo kolorowe, światełka w ciemności wyglądają pięknie. Ma to swój urok. Lubię też oglądać ozdobione groby, zwłaszcza te wymyślne stroiki ze sztucznych kwiatów, dziwne, wielkie znicze czy inne ciekawe ozdoby. Poza tym w ciągu roku raczej nie bywam na cmentarzach, bo moi bliscy są pochowani w innym mieście
- powiedziała 24-letnia Gosia, wrocławska studentka. Podobne zdanie ma 25-letni Jakub. Na co dzień mieszka we Wrocławiu, ale jego rodzina pochodzi z pobliskiej wsi.
31 października pojadę do domu rodziców i następnego dnia będziemy od rana jeździć po cmentarzach. Odwiedzamy zmarłych w naszej wsi, ale też w tych sąsiednich. W jednej z nich zostajemy na mszę. Nie jestem osobą wierzącą, ale lubię tę tradycję. Na co dzień raczej nie mamy okazji, by wspólnie, całą rodziną pójść na cmentarz, posiedzieć tam trochę i zapalić znicze. Myślę, że to ważne, aby pokazać zmarłym, że o nich pamiętamy
- mówi mężczyzna. 21-letnia Justyna również pochodzi z mniejszej miejscowości i w okresie Wszystkich Świętych spędzi kilka dni w domu rodzinnym.
Przed świętami wrócę do domu, żeby uniknąć tłumów w pociągach. Poza tym 1 listopada jest u nas msza, na którą pójdzie cała rodzina. To jest ten problem małych wsi, że msza jest zwykle tylko jedna i musimy dostosować pod nią swoje plany. Później wszyscy razem pójdziemy na cmentarz
- opowiadała młoda studentka.
Choć z naszej sondy wynika, że wiele młodych osób planuje spędzić Wszystkich Świętych z rodziną, to jednak zdarzają się wyjątki. Niektórzy wolą odpocząć w tym czasie od codzienności i pójść na cmentarze innego dnia.
Zdecydowanie wolę zrobić sobie długi weekend, a na cmentarze pojechać na spokojnie w innym terminie. Czy później, czy wcześniej? To wyjdzie w praniu, zależnie od czasu, pogody i chęci
- powiedziała 25-letnia Karolina, studiująca i pracująca na co dzień we Wrocławiu. Świąt nie będzie też obchodzić 27-letnia Alicja.
Nie chodzę tego dnia na cmentarze. Po pierwsze nie jestem osobą wierzącą, a po drugie na szczęścia nie mam kogo odwiedzać, bo nikt z najbliższych mi osób jeszcze nie umarł. Poza tym bardzo nie lubię tego parcia na zakup zniczy, sztucznych kwiatów czy innych ozdób z plastiku. Moim zdaniem to jest kicz i marnowanie pieniędzy. Denerwuje mnie też, że wiele osób próbuje się tego dnia w jakiś sposób pokazać i ścigać w tym, kto lepiej udekorował grób. No i po co? Myślę, że zmarłym należy się przede wszystkim spokój i pamięć
- wyjaśniła. Z kolei 26-letni Adam nie pójdzie w tym roku na cmentarz z powodu innych obowiązków.
Kiedyś chodziłem na cmentarz na Wszystkich Świętych co roku, ale tym razem muszę zrezygnować. Najprawdopodobniej wypadnie mi wtedy zlecenie w pracy i nie dam rady wrócić do rodziców na kilka dni. Mieszkam w innym mieście niż oni, więc będzie to trudne do ogarnięcia. Lubię ten zwyczaj, ale nie mam problemu z tym, żeby odwiedzić zmarłych w innym terminie
- powiedział.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.