Do tej pory na polskich grobach królowały pokaźne wiązanki, znicze oraz święte ozdoby. To właśnie w ten sposób upamiętniało się osoby, których już z nami nie ma. Choć klasyczne dekoracje wciąż mają dla naszych rodaków ogromne znaczenie, jakiś czas temu pojawiła się pewna nowość. Ta metoda w Japonii oraz USA znana jest już od blisko dekady, jednakże w Polsce dopiero teraz zaczynamy zwracać na nią uwagę.
W związku z tym, że lada moment będziemy obchodzić Uroczystość Wszystkich Świętych, tematy związane z ozdobami nagrobkowymi są aktualnie jednymi z najczęściej pojawiającymi się w mediach oraz sieci. Dzięki temu dotarły do nas również nagrania wykonane na zagranicznych cmentarzach, które ukazują niezwykły i mało znany sposób na upamiętnienie zmarłych. Na niektórych nagrobkach instalowane są specjalne kody QR, które zawierają informacje na temat osób pochowanych w danym miejscu. Mogą to być filmy, zdjęcia lub dowolny tekst przedstawiający ich historię. Jest to zatem idealny sposób na zachowanie najcenniejszych wspomnień oraz możliwość podzielenia się nimi z innymi ludźmi. Takimi kodami w Polsce zajmuje się między innymi Wojciech Młotkowski, założyciel Fundacji Non Omnis Moriar.
Na świecie taka opcja jest już popularna, powstała 10 lat temu. W Polsce jest to na razie mało spotykane. Dwa kody wykonane z wysoce trwałej porcelany oraz przechowywanie danych przez wiele lat kosztują 700 złotych, czyli tyle, ile utrzymanie strony internetowej przez rok
- wyjaśnił w rozmowie z serwisem o2. Po umieszczeniu kodu QR na nagrobku wystarczy zeskanować go telefonem, a wtedy naszym oczom ukaże się strona poświęcona osobie zmarłej. Co ciekawe, choć ta metoda w naszym kraju nie jest jeszcze zbyt popularna, istnieje już wiele firm zajmujących się tego typu usługami.
Jak informuje serwis Spider's Web, jeden z poznańskich zakładów pogrzebowych również oferuje montaż kodów QR, a usługa nazywa się "Wspomnienie QR". Firma zapewnia, że materiałami dostarczonymi przez klientów zajmuje się profesjonalny grafik. Jego dzieło jest później zamieszczane na serwerze, a specjalny kod QR nanoszony na aluminiową tabliczkę.
Kod QR prowadzić może zarówno wyłącznie do zdjęcia z podpisem, jak również do szczegółowej biografii osoby zmarłej sięgającej kilkunastu stron. Od rodziny osoby zmarłej zależy, jakimi treściami będzie chciała się podzielić z innymi
- poinformowano na stronie. Warto zaznaczyć, że w przypadku powiększenia się grobu kody QR nie muszą być demontowane. Wystarczy jedynie podmienić pliki umieszczone na serwerze.
Również w przypadku woli zmiany treści, podmiana pliku pdf jest dużo szybsza i tańsza niż usuwanie dotychczasowego napisu i nanoszenie nowego, co często wiąże się z koniecznością szlifowania lub wymiany całej płyty.
- twierdzą przedstawiciele poznańskiego zakładu pogrzebowego.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.