Już w grudniu ubiegłego roku informowaliśmy, że palety z towarem ustawiane w alejkach sklepowych stanowią zagrożenie pożarowe. Szczególnie niebezpieczne mogą być w momencie potencjalnej ewakuacji klientów, ponieważ wówczas zaburzona jest drożność. Rzecznik Straży Pożarnej Karol Kierzkowski zapowiadał nawet zwiększoną liczbę kontroli straży pożarnej w dyskontach oraz supermarketach. Zdaniem inspektorów jest sprawdzanie, czy klienci mają zapewniony dostęp do wyjść ewakuacyjnych, a właściciele obiektów przestrzegają przepisów przeciwpożarowych. Mimo to temat wciąż powraca, a w wielu placówkach tak zwana "paletoza" nadal jest widoczna.
W rozmowie z serwisem Onet były kierownik jednego z dyskontów wyjaśnił, że zalegające palety mają związek z brakami kadrowymi oraz robieniem dostaw na zapas. Towar wystawiany jest na sklep w momencie, gdy na magazynie zaczyna brakować miejsca. Choć dzięki temu nie powstaje ryzyko braku poszczególnych produktów w godzinach wieczornych, klienci mierzą się z utrudnionym dostępem do zastawianych półek. Problemem jest także przemieszczanie się po sklepie, szczególnie wtedy, gdy ruch jest wzmożony. Jak zauważa serwis Bezprawnik, to może prowadzić do niebezpiecznych incydentów. Świadkiem jednego z nich była redaktorka portalu.
Pewna kobieta w średnim wieku w trakcie zakupów chciała sięgnąć po towar umieszczony na górnej półce, zachwiała się i chcąc ominąć jedną z palet, wpadła na drugą, która znajdowała się obok. Zahaczyła nogą o wystający karton i upadła. Na szczęście obeszło się bez większych szkód, jednak sam upadek z pewnością nie był przyjemny. To pokazuje, że problem jest poważny, a podobne incydenty mogą mieć znacznie poważniejsze konsekwencje. Warto zatem mieć na uwadzę fakt, że klienci, których zdrowie ucierpi z powodu kontaktu z zagradzającą przejście paletą, mają prawo ubiegać się o odszkodowanie.
Serwis Bezprawnik wyjaśnia, że w tym przypadku zastosowanie ma art. 415 Kodeksu cywilnego stanowiący o odpowiedzialności na zasadzie winy ex delicto.
Kto z winy swej wyrządził drugiemu szkodę, obowiązany jest do jej naprawienia
- czytamy w art. 415. W związku z tym osoba poszkodowana ma prawo ubiegać się o odszkodowanie, ponieważ tutaj wina polega na zaniechaniu i niezachowaniu należytego porządku w sklepie. Ponadto rzecznik PSP apeluje o zgłaszanie wszelkich nieprawidłowości, które mogą zagrażać osobom kupującym.
Zobacz też: Przez sześć dni była uwięziona w samochodzie. Uratowała ją pomysłowość
W przypadku wystąpienia wątpliwości co do stanu bezpieczeństwa pożarowego w konkretnym obiekcie budowlanym lub terenie zachęcamy do zgłaszania uwag bezpośrednio do kierownictwa sklepu bowiem de facto, ten kto za nieprawidłowość odpowiada (spowodował jej powstanie) musi ją usunąć. Bezpośrednia interwencja u sprawcy naruszenia może najszybciej doprowadzić do poprawy stanu bezpieczeństwa (usunięcia nieprawidłowości)
- podkreślił w rozmowie z serwisem Fakt rzecznik PSP, Karol Kierzkowski. Przypomniał także o obowiązujących przepisach, zgodnie z którymi właściciel budynku, obiektu budowlanego lub terenu, zapewniając ich ochronę przeciwpożarową, musi:
Warto również zaznaczyć, że palety mogą być też dużym zagrożeniem i stanowić poważne ograniczenie dla osób z niepełnosprawnościami.
Dziękuje my, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.