Jak informuje serwis asta24.pl, na "wędrującą kulę" zwrócili uwagę mieszkańcy osiedla Zamoście w Pile. Betonowy obiekt o średnicy około 70 centymetrów pojawił się znikąd i co jakiś czas zmienia swoje położenie. Nikt nie jest w stanie stwierdzić, skąd może pochodzić, dlatego też wokół kuli zaczęły tworzyć się liczne teorie. Niektórzy nawet przekonują, że za to zjawisko odpowiadają siły nadprzyrodzone.
Kula w ciągu dnia ma stać nieruchomo, natomiast w nocy zmienia swoją lokalizację. Problem polega jednak na tym, że nie wiadomo, w jaki sposób się przemieszcza, tym bardziej że nie jest zbyt lekka.
Kulę widuję już od jakiegoś czasu, tutaj przy blokach na Ludowej i Wawelskiej, ale nie mam pojęcia skąd się wzięła
- zdradza mieszkanka ulicy Wawelskiej, cytowana przez asta24.pl. Zdaniem niektórych jest to sprawka młodzieży, która w nocy przestawia kulę. Niepokój mieszkańców jest związany z tym, że betonowy grzmot może pojawić się w najmniej oczekiwanym miejscu i stanowić zagrożenie dla zmotoryzowanych. Część z nich obawia się, że za tym tajemniczym zjawiskiem wcale nie stoją lokalni dowcipnisie. Z relacji serwisu WP Turystyka wynika, że na osiedlu Zamoście zaczęto rozmawiać o paranormalnej aktywności oraz złej energii, która włada kulą. W sieci natomiast pojawiają się głosy o dziwnym eksperymencie oraz anomaliach grawitacyjnych. Teorii jest wiele, jednak te sprawiają, że pytań jest jeszcze więcej.
Pilanka jest pierwszym na świecie rozpoznanym przypadkiem WBK. I nie chodzi tu o bank, który już się zresztą tak nie nazywa, tylko o syndrom Wędrującej Betonowej Kuli. Nazwa mówi wszystko - kula nie stoi latami w jednej pozycji, jak to zwykło bywać, a przemieszcza się od czasu do czasu, w niewyjaśnionych jeszcze okolicznościach. Nauka wciąż nie znalazła odpowiedzi na pytanie, jaka siła sprawia, że kula się porusza. By nadać sprawie jeszcze więcej tajemniczości, trzeba dodać, że kula wędruje tylko wtedy gdy nie jest obserwowana przez ludzkie oko
- napisano w komunikacie na profilu "Betonowe Kule Świata".
Miłośnicy niewyjaśnionych zjawisk próbują rozwikłać tę zagadkę, jednak sprawa nie jest wcale taka prosta. Choć od pojawienia się kuli minęło już kilka tygodniu, odpowiedzi na najważniejsze pytania wciąż nie uzyskano. W tym przypadku nawet interwencja lokalnych władz nie przyniosła zbyt dużej ulgi.
Zobacz też: Ta kura odprowadza dzieci do szkoły. Billie Jean dorobiła się nawet odblaskowej kamizelki
Kula pojawia się na ulicach, którymi nie zarządza miasto, a powiat, więc usunięcie jej leży w gestii starostwa powiatowego, jednak widząc, że taki 'obiekt' jest i zmienia położenie, zwróciliśmy się o usunięcie go. Jak na razie nie wiemy, skąd betonowa kula wzięła się na osiedlu. Istnieje pewne prawdopodobieństwo, że jest to jeden z elementów, które były w parku miejskim, ale jak na razie nie wiemy, czy rzeczywiście tak jest oraz kto i dlaczego ją przewiózł na osiedle
- stwierdził w rozmowie z WP Turystyka Bartosz Mirowski z Gabinetu Prezydenta. Zapewniono również, że sprawa jest wyjaśniana.
Dziękuje my, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.