Nowelizacja ustawy o symbolach narodowych resortu kultury ma bazować na projekcie z 2021 roku przygotowanym jeszcze za rządów PiS. Już wtedy pomysł wzbudził spore kontrowersje, lecz obecny rząd postanowił do niego wrócić. W związku z tym powołano zespół ekspertów, który ma opracować zmiany. Temat jednak wciąż budzi ogromne wątpliwości zarówno wśród historyków czy muzyków, jak i zwykłych obywateli.
Jak informowała w połowie lipca Rzeczpospolita, zdaniem ekspertów obecne przepisy dotyczące symboli narodowych są nieprecyzyjne i przestarzałe. Nie ma w tym jednak nic dziwnego, ponieważ częściowo pochodzą z 1955 roku. Zdaniem grafików brakuje wytycznych dotyczących odcienia czerwieni na polskiej fladze. Muzycy natomiast podkreślają, że Mazurek Dąbrowskiego jest trudny do wykonania w obecnej tonacji. Nowe przepisy mają zatem uporządkować pewne kwestie oraz ułatwić ich odbiór. W efekcie 22 maja tego roku była ministerka kultury Hanna Wróblewska podpisała zarządzenie o powołaniu zespołu ekspertów, który przygotuje projekt ustawy o symbolach narodowych. Weźmie w tym udział 14 urzędników i ekspertów wskazanych przez "ministerstwa, kancelarie prezydenta i premiera, Komisję Heraldyczną, towarzystwa heraldyków, historyków i twórców grafiki użytkowej oraz Narodowy Instytut Fryderyka Chopina".
Sprawdź również: Polski paszport jednym z najsilniejszych. Pokonaliśmy nawet Stany Zjednoczone [RANKING]
Warto zaznaczyć, że w projekcie z 2021 roku zapowiadano szereg zmian. Jedną z tych najszerzej komentowanych była zmiana kolejności zwrotek w hymnie państwowym. Zgodnie z ówczesnymi planami druga zwrotka miała się zaczynać od słów "jak Czarniecki do Poznania", a trzecia od "przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę". Choć dawny rząd twierdził, że ta zamiana przywróciłaby sens utworu, według Polskiego Towarzystwa Historycznego, wcale tak nie jest. Jak twierdzą, w obecnej formie zatwierdzono go po odzyskaniu niepodległości, dlatego nie warto nic ruszać.
Dokładne zmiany planowane przez rząd poznamy, dopiero gdy zostanie stworzony projekt ustawy. Wiadomo jednak, że możemy spodziewać się wyznaczenia konkretnego odcienia czerwieni, który będzie musiał znaleźć się na wszystkich elementach zawierających polską flagę. Jak wskazuje Interia GeekWeek, pod uwagę brany jest odcień karmazynowy. Ponadto zmiany mogą objąć również godło państwowe. W 2021 roku zaproponowano, by "pozłocić nie tylko szpony, ale całe nogi orła". Być może zmieni się też tonacja hymnu. Resort kultury twierdzi, że tonacja F-dur jest "zbyt trudna dla przeciętnego wykonawcy" i chce przejść w niższą, czyli C-dur. Cel jest jeden. Ma to ułatwić śpiewanie.
Dziękuje my, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.