Fotografia przyrodnicza to fascynujące zajęcie, które często pozwala odkryć nieznaną stronę natury. Nieczęsto jednak fotografowie mają tyle szczęścia, co 29-letni Ángel Hidalgo z Hiszpanii. Mężczyzna przyznaje, że zobaczenie białego rysia iberyjskiego było niezwykłym doświadczeniem i nie dowierzał własnym oczom. Niemniej dowody zostały uwiecznione dzięki aparatowi fotograficznemu i teraz każdy może je podziwiać.
Jak donosi hiszpańska gazeta "Ahora Jaén" na swoim instagramowym profilu, do spotkania z białym rysiem doszło 22 października w prowincji Jaén w Hiszpanii. Dokładna lokalizacja nie została ujawniona ze względu na ochronę zwierząt. Dla Hidalgo specjalizującego się w fotografii przyrodniczej była to początkowo kolejna wyprawa w poszukiwaniu ciekawych ujęć. Nie spodziewał się, że będzie miał aż tyle szczęścia.
Nagle w oddali dostrzegłem biały kształt, który zdawał się promieniować własnym światłem. Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem 'białego rysia iberyjskiego' z jego śnieżnobiałym, zimowym futrem i przenikliwymi oczami, byłem oszołomiony, nie mogłem uwierzyć własnym oczom
- opisywał później Ángel Hidalgo na swoim profilu na Instagramie w poście, do którego dołączył wykonane wówczas zdjęcie. Jest to pierwszy oficjalnie udokumentowany taki przypadek w Hiszpanii i prawdopodobnie na całym świecie, ponieważ gatunek ten występuje endemicznie na Półwyspie Iberyjskim. Portal euronews.com informuje, że według ustaleń ekspertów zwierzę ma leucyzm, czyli wadę genetyczną, która powoduje częściowy lub całkowity brak pigmentacji skóry, włosów, sierści albo piór. Jednocześnie nie wpływa na kolor oczu, czym różni się od albinizmu. Doniesienia o białym rysiu są jednak ekscytujące nie tylko ze względu na jego wygląd.
Obecność białego rysia iberyjskiego w pasmach górskich Jaén symbolizuje odrodzenie się tego gatunku na Półwyspie Iberyjskim. Według informacji udostępnionych przez euronews.com w 2011 roku był on na skraju wyginięcia. Rozpoczęto wtedy program reintrodukcji, którego efekty dziś są już widoczne. Hiszpańskie Ministerstwo Transformacji Ekologicznej szacuje, że w 2023 roku ich populacja przekroczyła łącznie 2000 osobników na terenach Hiszpanii i Portugalii. Choć wciąż znajduje się na liście gatunków zagrożonych (według Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody), to zdjęcie i nagranie Hidalgo napawa nadzieją.
Spotkanie z tym kotem jest dla mnie niezapomnianym wspomnieniem i skłoniło mnie do refleksji nad znaczeniem natury i jej ochroną... Niech ta historia zainspiruje niektórych do docenienia i ochrony naturalnego piękna otaczającego nas świata
- napisał fotograf.
Zobacz też: Wenecja ma nowego gościa. Cieszy turystów, ale zagraża mu niebezpieczeństwo
Źródło: instagram.com, euronews.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.