Obserwując najnowsze prognozy pogody, można wywnioskować, że w najbliższym czasie cała Polska pokryje się białym puchem. Oczywiście w związku z występowaniem dodatnich temperatur w poszczególnych częściach kraju, nie każdy będzie mógł nacieszyć się śniegiem. Dłuższa zmiana lokalnego krajobrazu z całą pewnością dotknie mieszkańców terenów nadbałtyckich. Na Pomorzu będzie można zaobserwować tzw. efekt morza. Wyjaśniamy, czym jest i kiedy powstaje.
Już od wtorku (18 listopada) w Polsce panuje zimowa aura. Śnieg pojawił się nie tylko w górach, ale także nad Bałtykiem. Mieszkańcy Pomorza mogą już od kilku dni obserwować tzw. efekt morza. Jest to zjawisko meteorologiczne polegające na oddziaływaniu ciepłych prądów morskich na zimne powietrze. Te dwa czynniki wystarczą, aby nad zbiornikiem wodnym utworzyła się potężna chmura, która przemieszcza się w głąb lądu (do ok. kilkudziesięciu kilometrów). W ten sposób na danym terenie występują opady. To od temperatury zależy czy z nieba będzie padał deszcz, czy śnieg. Na tym jednak nie kończą się atrakcje zapewnione przez naturę, jakich w najbliższym czasie doświadczą osoby mieszkające na Pomorzu.
Zobacz też: Święty Mikołaj z Laponii przyjedzie do Polski. Odwiedzi wioskę w Karkonoszach. Zostały ostatnie bilety
Według najnowszych prognoz w nocy z czwartku na piątek (20-21 listopada) mają nastąpić intensywne opady. Najprawdopodobniej będzie to śnieg, który pokryje plaże białym puchem. Podziwianie tego bajkowego krajobrazu może jednak zaburzyć wysoka temperatura oraz inny czynnik, za którym wiele osób nie przepada.
Intensywne opady śniegu, które pokryją sporą część nadbałtyckich terenów, już same w sobie mogą powodować przykre sytuacje. W social mediach zaczęły pojawiać się nagrania, na których widać trudne warunki drogowe. Autor filmu opublikowanego na Facebooku Myszkowscy Łowcy Burz wyjaśnia, że jest to skutek opisywanego wcześniej efektu morza. Na domiar złego synoptycy zapowiadają, że w najbliższych dniach mają wystąpić również silne wiatry. Z danych wynika, że osiągną nawet do 70 km/h. W związku z tym widoczność na drogach może być bardzo mocno ograniczona.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.