Tatrzański Park Narodowy jest jednym z 23 tego typu parków w Polsce. Obejmuje powierzchnię 21 197 hektarów i ma do zaoferowania aż 275 kilometrów znakowanych szlaków pieszych. Jest to teren otwarty na turystów, który jednak wymaga specjalnego traktowania. To azyl przyrodniczy będący pod stałym nadzorem. Niestety 3 grudnia 2025 roku w mediach społecznościowych pojawił się post informujący o tym, że z dwóch lokalizacji badawczych zniknął bardzo ważny sprzęt.
Jak poinformowali przedstawiciele TPN, sprzęt służył badaczom z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.
Z dwóch lokalizacji badawczych, szlaku z Trzydniowiańskiego Wierchu na Kończysty Wierch oraz ze szlaku z Kobylarzowego Żlebu na Małołączniak, zniknęły urządzenia służące do monitorowania ruchu turystycznego przez naukowców z AGH w Krakowie
- czytamy na wstępie postu. Zaginione urządzenia wykorzystywano do badań naukowych dotyczących użytkowania szlaków przez turystów. Były to niewielkie czujniki, a ich utrata oznacza brak ważnych danych. W komunikacie zapewniono także, że sprzęt "nie ma żadnej wartości użytkowej poza celami naukowymi".
Jeśli ktoś przez pomyłkę zabrał, znalazł albo natrafił na takie urządzenie - bardzo prosimy o jego zwrot lub kontakt. Każdy zaginiony czujnik to także dane, których potrzebują naukowcy, by kontynuować badania
- apelują o pomoc przedstawiciele Tatrzańskiego Parku Narodowego.
Jeśli ktoś ma jakieś informacje na ten temat, powinien skontaktować się z władzami parku poprzez wiadomość na adres dbn@tpn.pl. Urządzenia można oddać natomiast:
Zdaniem części internautów w tym przypadku doszło do kradzieży, a odzyskanie sprzętu może być dużym wyzwaniem.
Giną czekany pozostawione na chwilę w schronisku, giną różne rzeczy. (...) Jedna z przywar naszych rodaków to złodziejstwo i wandalizm;
Czy to naprawdę jest takie trudne, nie twoje, nie dotykaj
- czytamy w sekcji komentarzy. Inni natomiast twierdzą, że rzeczywiście mogło dojść do pomyłki.
Może ktoś pomyślał, że to jakieś elektrośmieci, i zabrał do kosza. Chciał dobrze, a niechcący narobił szkody. Gdyby był na tym jakiś napis informujący, że to sprzęt badawczy, to wyszłoby inaczej;
Urządzenie, które zwraca uwagę i jest położone w łatwo dostępnym miejscu, bez informacji, do czego służy, powinno mieć GPS. (...) Badają ruch turystyczny, a nie potrafią przewidzieć zachowań turystów;
We wrześniu widziałem taki sprzęt, wyglądał jak szrot zgubiony przez kogoś. Nie miałem pojęcia, co to, ale nie dziwię się, że ktoś bez wiedzy zabrał takiego śmiecia
- wskazują internauci.
Źródło: facebook.com
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.