Biały tygrys bengalski to przedstawiciel kotowatych, który charakteryzuje się kremową lub białą sierścią z czarnymi pręgami. Uroku dodają mu niebieskie oczy - występują u każdego przedstawiciela tego gatunku. Niestety w naturze nie znajdziemy już zbyt wiele tych osobników. Większość z nich żyje w niewoli, w ogrodach zoologicznych lub prywatnych kolekcjach. W maju 2025 roku do zoo w Krajowej sprowadzono dwa 4-miesięczne tygrysiątka. Niestety jedno z nich nie dożyło końca tego roku. Zarządcy placówki wydali w tej sprawie oświadczenie.
Z uwagi na to, że białe tygrysy bengalskie coraz rzadziej występują w naturze, uznano je za gatunek zagrożony wyginięciem. W związku z tym są wpisane na Czerwoną Listę Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody. Osobniki, które możemy podziwiać w zoo, stanowią zatem nie lada gratkę dla odwiedzających. W zoo w Krajowej dwa młode tygrysiątka od maja stanowiły jedną z najciekawszych atrakcji. Kilka tygodni temu goście ogrodu zauważyli jednak, że na wybiegu brakuje jednego z mieszkańców. Jak podaje Gazeta de SUD, w eterze można było usłyszeć spekulacje o śmierci kociątka. Niestety te przypuszczenia okazały się prawdą.
Zobacz też: Nie zauważyła kota i włączyła pralkę. Zwierzę przeżyło godzinny cykl prania. Weterynarz apeluje
Po ponad dwóch tygodniach milczenia firma ECO Urbis, zarządzająca zoo w Krajowej, postanowiła wydać oficjalny komunikat. Okazało się, że przyczyną zgonu była plastikowa torebka zalegająca w przełyku zwierzęcia. Tygrys się udusił.
14 grudnia niespodziewanie zmarł biały tygrys z zoo w Krajowej. Wcześniej nie wykazywał objawów choroby, które wskazywałyby na schorzenie. Przyczyną było przypadkowe połknięcie plastikowych opakowań rzuconych przez niektórych zwiedzających na teren wybiegu
- tłumaczyli, dodając:
W zoo w Krajowej umieszczono tablice informacyjne i ostrzegawcze proszące zwiedzających o niekarmienie zwierząt, ponieważ stanowi to realne zagrożenie dla ich zdrowia. Zdecydowanie apelujemy do wszystkich zwiedzających o przestrzeganie zasad zwiedzania i wyświetlanych wskazówek. Dobrostan i bezpieczeństwo zwierząt zależą bezpośrednio od odpowiedzialnego zachowania każdej osoby, a pozornie drobne gesty mogą mieć poważne konsekwencje
- czytamy w komunikacie. Z zagranicznych mediów dowiadujemy się jednak, że to nie pierwsza tego typu sytuacja w zoo. Wiosną w podobny sposób zginęło tam inne zwierzę.
Redaktorzy Gazety de SUD relacjonując wydarzenie z rumuńskiego zoo, wspomnieli, że to nie pierwsza tragedia na terenie tego ośrodka. Na początku roku plastikową torbą udusił się również jeleń. Przed nim zginęły także młode wilki i kilka lwiąt. Oficjalna przyczyna ich zgonu nie została jednak podana. W związku z tymi wydarzeniami niektórzy twierdzą, że zwierzęta przetrzymywane w rumuńskim zoo nie są otoczone odpowiednią opieką. Stworzono zatem grupę, która zbiera podpisy pod postulatem o zamknięcie ogrodu. Jak podaje serwis romania-insider, na ten moment pod tą petycją podpisało się 1500 osób.
Źródła: Gazeta de SUD, romanian-insider, digi24
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.