Tuvalu leży na południowym Pacyfiku, między Australią a Hawajami. Składa się z dziewięciu wysp rafowych i atoli koralowych otoczonych palmami. Choć jest to bardzo urokliwe miejsce, należy do jednych z najbardziej narażonych na skutki zmian klimatycznych. Z tego względu Australia zobowiązała się do pomocy jej obywatelom i przyjęcia potrzebujących w ramach wiz klimatycznych. Pierwsza grupa mieszkańców Tuvalu przybyła do swojego nowego domu w grudniu 2025 roku.
Tuvalu zamieszkuje niecałe 11 tysięcy osób. Ponad jedna trzecia z nich zgłosiła się do pierwszej tury programu wiz klimatycznych. Jest on realizowany w ramach porozumienia zawartego z Australią, które zostało podpisane w listopadzie 2023 roku, a obowiązuje od sierpnia 2024 roku. Jak wyjaśnia agencja Reuters, spośród zgłoszeń wylosowano 280 osób do relokacji. Jest to przyjęty roczny limit, który ma zapobiec nagłemu odpływowi kluczowych specjalistów z kraju. Tuvalu wciąż bowiem stara się funkcjonować, mimo że skutki podnoszącego się poziomu wody są coraz bardziej zauważalne. Portal Euronews podaje, że dwa z jego atoli koralowych zostały już niemal całkowicie pochłonięte przez ocean.
Wśród osób, które przeniosły się już do Australii są, m.in. dentystka z trójką dzieci, pierwsza kobieta w Tuvalu, która uzyskała uprawnienia operatorki wózka widłowego, a także pastor. Zgodnie z informacjami na australijskiej stronie rządowej wiza klimatyczna ma zadbać o podstawowe potrzeby nowych mieszkańców. Posiadacze wizy będą mieli dostęp do australijskiej opieki zdrowotnej, edukacji i kluczowego wsparcia dla rodzin po przyjeździe. Jednocześnie rząd Australii zobowiązał się do wspierania więzi z kulturą Tuvalu. Wizy będą zatem zapewniać również swobodne podróże do Tuvalu. Migranci mają być lokowani m.in. wokół Melbourne, Adelaide i w Queensland, ale też i w mniejszych miejscowościach. Ile jednak czasu pozostało Tuvalu?
W ciągu najbliższych dekad Tuvalu może zostać całkowicie zatopione przez podnoszący się poziom wód. Na razie trudno podać konkretny termin, kiedy to nastąpi, ale prognozy mogą napawać niepokojem. Według analiz NASA, na które powołuje się Reuters, do 2050 roku codzienne przypływy i odpływy zaleją połowę atolu Funafuti. Znajduje się tu stolica Tuvalu, którą zamieszkuje aż 60 procent wszystkich obywateli kraju. Scenariusz ten zakłada, że poziom mórz podniesie się o metr. W najgorszym scenariuszu przyjęto podniesienie się poziomu wód o dwa metry. Wówczas nawet 90 procent głównej wyspy kraju może znaleźć się pod wodą.
Zobacz też: Opady śniegu sparaliżowały polskie miasto. Władze apelują: Zostawcie auta w domu. Mają alternatywę
Źródło: reuters.com, euronews.com, gov.au
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.