Fotoradary ponownie w rękach straży miejskiej? Chcą zmian w przepisach. Jest wniosek

Po blisko dziesięciu latach przerwy straże miejskie i gminne mogą odzyskać prawo do korzystania z fotoradarów i innych urządzeń rejestrujących. Związek Powiatów Polskich wystąpił z propozycją zmian w przepisach, które mają wzmocnić bezpieczeństwo na lokalnych drogach.
Fotoradary ponownie w rękach straży miejskiej? Chcą zmian w przepisach - zdjęcie ilustracyjne
Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl

Od 2016 roku straże miejskie i gminne w Polsce nie posiadają już prawa do stosowania własnych fotoradarów oraz urządzeń rejestrujących, takich jak radary mobilne czy przenośne. Kompetencje te zostały przeniesione wyłącznie na policję i Inspekcję Transportu Drogowego. Teraz jednak temat powrócił, ponieważ ponownej zmiany przepisów domaga się Związek Powiatów Polskich.

Zobacz wideo Odcinkowy pomiar prędkości - skuteczna broń w walce z kierowcami, którzy przekraczają prędkość

Fotoradary stawiane przez straż miejską i gminną. To pogorszyło sprawę?

Jak informuje serwis Rzeczpospolita, Związek Powiatów Polskich (ZPP) wnioskuje do Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego o nowelizację przepisów, która przywróci strażom miejskim i gminnym możliwość wykorzystywania urządzeń rejestrujących naruszenia przepisów ruchu drogowego. Wniosek ten został przekazany do Zespołu ds. Infrastruktury, Urbanistyki i Transportu. Jak wyjaśniono, impuls do jego złożenia stanowiły sygnały napływające z miast na prawach powiatu, według których problem dotyczący nadmiernej prędkości narasta od momentu odebrania tych uprawnień.

Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że od tego czasu liczba przypadków przekroczenia prędkości w miastach wzrosła o około 30 proc.

- wskazuje ZPP. Od tego czasu miała zwiększyć się również liczba incydentów związanych z nielegalnymi wyścigami, szczególnie w dużych ośrodkach miejskich takich jak Warszawa, Wrocław czy Kraków.

Chcą większej liczby fotoradarów. Nie chodzi o pieniądze, lecz o bezpieczeństwo

Propozycja ZPP zakłada, że straże miejskie i gminne mogłyby ponownie instalować i obsługiwać różne typy urządzeń rejestrujących. Wspomniano jednak o istotnych ograniczeniach. Lokalizacje urządzeń miałyby być wskazywane w uchwałach rad gmin i uzgadniane z policją. Ponadto pojawiałyby się wyłącznie w miejscach faktycznego zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego. Są to między innymi rejony szkół, przedszkoli, przejścia dla pieszych czy tereny rekreacyjne, a także fragmenty dróg, na których odnotowano szczególnie dużo naruszeń. We wniosku uwzględniono także obowiązek przekazywania przez straże gminne i miejskie danych zarejestrowanych przez urządzenia do centralnego systemu CANARD (Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym) obsługiwanego przez Głównego Inspektora Transportu Drogowego. To ma gwarantować spójność procedur i jednolite zasady egzekwowania kar na terenie całego kraju. Zaproponowano również model podziału wpływów z kar pieniężnych. Część pieniędzy otrzymywałaby gmina, a część państwo. Samorządy podkreślają, że celem nie jest generowanie dodatkowych dochodów, lecz poprawa bezpieczeństwa.

Zobacz też: Wielu kierowców tym zapomina. Chwila nieuwagi i samochód wpada w poślizg

Warto zaznaczyć, że na ten moment jest to jedynie postulat, a wdrożenie takich zmian wiązałoby się z nowelizacją ustawy Prawo o ruchu drogowym.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: