Dzikie zwierzęta czasami potrzebują pomocy ludzi, zwłaszcza zimą. Sporo osób uznało zatem, że właśnie w takiej sytuacji znalazł się wspomniany łoś. Okazało się jednak, że nie ma powodów do niepokoju. Jednocześnie pracownicy Kampinoskiego Parku Narodowego podkreślają, że zachowanie czujności mimo wszystko jest wskazane.
Łoś jest symbolem Kampinoskiego Parku Narodowego, więc widok tego zwierzęcia w tym miejscu nie powinien nikogo dziwić. Od kilku dni jednak w okolicach gmin Izabelin, Stare Babice i Lasek można zaobserwować raczej nietypowego młodego łosia. Wyróżnia się tym, że z jego poroża zwisa plastikowa dziecięca huśtawka. Widok ten wzbudził na tyle duże poruszenie, że KPN odniósł się do sprawy w mediach społecznościowych.
Dziękujemy wszystkim za czujność, częste zgłoszenia i troskę o dziką przyrodę. Jednocześnie prosimy, aby pozostawić spotkanego łosia w spokoju. W wielu sytuacjach brak ingerencji człowieka jest dla dzikiego zwierzęcia najlepszym rozwiązaniem
- czytamy w poście opublikowanym na profilu KPN na Facebooku. Zapewniono również, że w środę (14 stycznia) łoś został bezpiecznie eskortowany z powrotem do lasu. Jeśli chodzi o huśtawkę na porożu, to mieszkańcy nie powinni się o to martwić.
Jesteśmy dobrej myśli - plastik na porożu nie utrudnia łosiowi codziennego funkcjonowania. Próby chwytania, płoszenia czy nawet usypiania zwierzęcia mogłyby przynieść więcej szkody niż pożytku i narazić łosia na dodatkowy stres. Mamy nadzieję, że niepotrzebny balast spadnie z łosiowego poroża lub za kilka tygodni odpadnie razem z nim
- przekonuje KPN. Warto w tym miejscu przypomnieć, że poroże nie jest stałą częścią zwierzęcia. Nadleśnictwo w Kaliszu wyjaśnia, że to wytwór kostny, który wyrasta u samców takich gatunków jak łoś, jeleń, daniel czy sarna. Co roku jest on zrzucany i od nowa nakładany. W przypadku łosi zrzucanie ma miejsce od października do marca. U osobników starszych zazwyczaj następuje to wcześniej. KPN poruszył także przy okazji inny ważny temat.
KPN zauważył w swoim poście, że huśtawka na porożu dowodzi, że łoś zapuścił się na jedno z przydomowych podwórek. W zimowych miesiącach takie sytuacje nie są rzadkością, ponieważ zwierzęta poszukują pożywienia. Nie powinniśmy jednak tego wykorzystywać do "zapoznania się" z nimi. Podstawową zasadą w przypadku spotkania łosia jest zachowanie bezpiecznego dystansu, co najmniej 50-100 metrów. Najlepiej zachować spokój i ciszę. Nie należy karmić łosia ani próbować go dotykać lub robić zdjęć z bliska. Kierowcy z kolei powinni zachować szczególną ostrożność na drogach w pobliżu lasów. Łosie często wychodzą na jezdnię, by zlizywać z niej sól drogową, co zwiększa ryzyko kolizji.
Pamiętajmy, że łoś to dzikie, silne zwierzę, a nasz spokój, rozwaga i odpowiedzialne zachowanie są najlepszą formą ochrony - zarówno dla niego, jak i dla nas
- podsumowuje KPN.
Zobacz też: Ten widok przy drodze zaskoczył kierowców. "Dlaczego liżesz asfalt, łosiu?"
Źródło: facebook.com, lasy.gov.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.