Shakira sprzedaje prywatną wyspę. Tanio nie jest. To raj dla najbogatszych

Od niedokończonej wizji gwiazd muzyki po jedną z najdroższych ofert na Karaibach. Bonds Cay to przykład nieruchomości, w której splatają się wielkie nazwiska, niespełnione ambicje inwestycyjne i bezkompromisowy luksus. Wyspa ponownie szuka właściciela, a stawka i potencjał zagospodarowania czynią z niej ofertę wyłącznie dla wąskiego grona najzamożniejszych inwestorów.
Shakira sprzedaje prywatną wyspę. Tanio nie jest. To raj dla najbogatszych (zdj. ilustracyjne)
Fot. Instagram @miamibeachrealestate + @shakira

Prywatna wyspa na Bahamach powiązana z nazwiskami światowej sceny muzycznej ponownie trafiła na rynek nieruchomości. Bonds Cay została wystawiona na sprzedaż z ceną wywoławczą 30 mln dolarów (ponad 106 mln zł), oferując pełną własność tropikalnego lądu z białymi plażami i krystalicznie turkusową wodą. Według agencji pośredniczącej w sprzedaży "to jedna z najbardziej zapierających dech w piersiach prywatnych wysp na całych Bahamach".  

Zobacz wideo Tylko u nas! Filip Kosior czyta tekst hitu Shakiry!

Bonds Cay, Bahamy. Shakira i Roger Waters z wizją artystyczną

Bonds Cay do 2006 roku była prowincjonalnym zakątkiem Bahamów aż do momentu, gdy jej współwłaścicielką została Shakira, a w gronie inwestorów znalazł się także basista Pink Floyd, Roger Waters. Plan zakładał stworzenie ekskluzywnego, kameralnego kurortu: butikowego hotelu, luksusowych rezydencji oraz ośrodka artystycznego dla twórców. Według doniesień, wśród wspólników mieli być nawet inni znani muzycy (np. hiszpański piosenkarz Alejandro Sanz), ale ten hollywoodzki sen o rajskim kurorcie nie doczekał się realizacji, a wyspa ponownie ma zmienić swojego właściciela.

 

Prywatna wyspa Shakiry idzie pod młotek. Turkusowe wody i biały piasek czekają na właściciela

Bonds Cay leży w północnej części Bahamów, ok. 200 km na wschód od Miami. To stosunkowo niewielka wyspa - ma zaledwie 2,6 kmkw. - ale zachwyca wyglądem nawet najbardziej wybrednych. Na jej terenie stoi tylko kilka drewnianych bungalowów i niewielki bar przy plaży. Resztę zajmują dzikie, puste plaże z pudrowo-białym piaskiem oraz długie, płytkie akweny o intensywnie turkusowej barwie. Miejsce bywa wykorzystywane do kameralnego glampingu, ale przede wszystkim oferuje rzadko spotykaną prywatność i kontakt z nienaruszoną przyrodą.

 

Zobacz też: Droga nagle runęła w przepaść. Mieszkańcy są w szoku. "Przez siedem lat codziennie tędy jeździłam"

Wyspa Bonds Cay może być każdego? Cena i dostępność tylko dla najzamożniejszych

Cena 30 mln dolarów oznacza niemal dwukrotny wzrost względem kwoty, za którą wyspa została kupiona w połowie lat 2000. To poziom, który plasuje Bonds Cay w ścisłej czołówce najdroższych prywatnych wysp Karaibów. Do kosztów zakupu dochodzi logistyka. Wyspa znajduje się zaledwie 37 mil od Nassau i 155 mil od Fort Lauderdale, ale nie ma do niej łatwego dostępu. Na wyspę można dotrzeć wyłącznie łodzią, hydroplanem lub helikopterem. Turyści nie zaglądają więc tu przypadkiem. Wyspę otaczają turkusowe płycizny, a położenie przy rowie oceanicznym Tongue of the Ocean sprawia, że Bonds Cay to istny raj dla nurków i wędkarzy. 

Dotychczasowe koncepcje zagospodarowania wyspy pokazują, że jej rozwój może być jednocześnie ambitny i przyjazny środowisku. Dzięki przemyślanemu projektowi nowy właściciel może stworzyć tu coś wyjątkowego, zachowując jednocześnie ekologiczny charakter i naturalną duszę Bonds Cay

 - zapewnia Gavin Christie z agencji nieruchomości pośredniczącej w sprzedaży wyspy, cytowany przez portal Realtor.com.

Źródła: realtor.com, mansionglobal.com, miaminewtimes.com

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: