Niecodzienna interwencja w Krakowie. W mieszkaniu znaleziono 149 węży

Z pozoru zwykłe zgłoszenie o gadzie na klatce schodowej przerodziło się w poważną sprawę. Na miejscu szybko pojawiły się służby, a kolejne ustalenia ujawniły skalę zjawiska. W grę wchodzi nie tylko bezpieczeństwo, ale też możliwe naruszenie przepisów dotyczących ochrony zwierząt i przyrody.
Pyton królewski - zdjęcie ilustracyjne
Fot. malopolska.policja.gov.pl

Interwencja służb na Prądniku Białym szybko nabrała zupełnie innego charakteru. Początkowo chodziło o pojedyncze zwierzę, jednak kolejne działania ujawniły znacznie poważniejszą sytuację. Sprawą zajęli się nie tylko policjanci, ale też specjaliści od zwierząt i śledczy.

Zobacz wideo Utrzymanie węża to 5 zł miesięcznie

Kraków: wąż na klatce schodowej wzbudził alarm. Policja szybko rozpoczęła działania w budynku

Wszystko zaczęło się od informacji o wężu widzianym na klatce schodowej. Na miejsce skierowano patrol, który szybko potwierdził obecność gada. Policjanci ustalili, że zwierzę najprawdopodobniej ma właściciela i nie znalazło się tam przypadkiem. Do akcji dołączyła straż miejska oraz strażacy, którzy zajęli się odłowieniem zwierzęcia. Pyton trafił pod opiekę schroniska. Już na tym etapie pojawiły się podejrzenia, że w budynku może znajdować się więcej takich okazów.

148 pytonów królewskich w jednym mieszkaniu w Krakowie. Skala odkrycia zaskoczyła policjantów

Dalsze czynności doprowadziły służby do wytypowanych pomieszczeń. Po ich sprawdzeniu ujawniono skalę problemu. W środku znajdowało się aż 148 pytonów królewskich. Na miejscu pojawił się biegły weterynarii, który ocenił stan zwierząt i warunki ich przetrzymywania. W działania zaangażowani byli również funkcjonariusze z Wydziału do walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Miejskiej Policji w Krakowie. 

Nieprawidłowości w hodowli pytonów w Krakowie wyszły na jaw. Trzy osoby trafiły na komisariat

W trakcie działań ujawniono nieprawidłowości dotyczące opieki nad zwierzętami. Trzech mężczyzn zajmujących się pytonami zostało zatrzymanych przez policję. Po przeprowadzeniu niezbędnych czynności zostali zwolnieni, jednak sprawa nadal jest analizowana. Śledczy sprawdzają dokumentację oraz to, czy nie doszło do złamania przepisów dotyczących ochrony przyrody i zwierząt. Dochodzenie nadzoruje Prokuratura Rejonowa Kraków Prądnik Biały.

Co dalej z pytonami z Krakowa i ich właścicielami? Służby sprawdzają, czy złamano przepisy

Wszystkie zabezpieczone węże zostały przekazane odpowiednim instytucjom. Tam otrzymają właściwą opiekę i zostaną poddane dalszej ocenie. Służby sprawdzają obecnie, czy ich posiadanie było legalne i zgodne z obowiązującymi zasadami. Jeżeli potwierdzą się naruszenia, osoby odpowiedzialne mogą ponieść konsekwencje karne. Przepisy przewidują w takich przypadkach karę od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności. Sprawa pozostaje w toku.

Więcej o: