Minimalna frekwencja w szkole do zmiany. Rząd kręci bata na wagarowiczów

Ministerstwo Edukacji Narodowej przyjrzało się sprawie nieusprawiedliwionych nieobecności w szkołach. Zdaniem resortu aktualne przepisy są zbyt łagodne. Jakie modyfikacje planuje wprowadzić rząd i kiedy to nastąpi? Rodzice i uczniowie powinni mieć się na baczności.
Uczniowie w szkole (zdjęcie ilustracyjne)
Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl

Ministerstwo Edukacji Narodowej chce wprowadzić zmiany w kwestii liczby dni nieusprawiedliwionych nieobecności uczniów w szkołach. Nie chodzi jedynie o kosmetyczne poprawki. To będzie prawdziwa rewolucja, która ma ukrócić wagarowanie. 

Zobacz wideo Edukacja zdrowotna miała być kontrowersyjna, a nie jest

Od jakiej frekwencji się nie zdaje? Uczniowie powinni znać te przepisy

Zdaniem resortu edukacji obecne zasady dotyczące nieusprawiedliwionych nieobecności są zbyt łagodne. Zgodnie z artykułem 42. Prawa oświatowego - Egzekucja obowiązków edukacyjnych, uczniowie, którzy opuszczają w co najmniej 50 procentach dni zajęć w okresie jednego miesiąca bez usprawiedliwienia, nie spełniają obowiązku rocznego przygotowania przedszkolnego, obowiązku szkolnego lub obowiązku nauki. Obejmuje to lekcje w:

  • przedszkolu,
  • oddziale przedszkolnym w szkole podstawowej,
  • innej formie wychowania przedszkolnego,
  • szkole podstawowej,
  • szkole ponadpodstawowej lub placówce.
W ocenie projektodawcy próg 50 proc. nieusprawiedliwionych nieobecności jest zbyt wysoki jako podstawa do uznania, że obowiązek szkolny lub obowiązek nauki nie jest wypełniany albo jako podstawa do nieklasyfikowania ucznia w sytuacji, gdy brak jest podstaw do ustalenia oceny śródrocznej lub rocznej

- czytamy w komunikacie Ministerstwa Edukacji. Resort planuje więc obniżenie progu i chce, aby za niespełnienie obowiązku rocznego przygotowania szkolnego były uznawane:

  • albo nieusprawiedliwiona nieobecność na co najmniej 50 proc. dni zajęć w okresie jednego miesiąca,
  • albo na co najmniej 25 proc. dni zajęć w okresie całego roku szkolnego.

Jaki jest limit nieobecności w szkole? Już niedługo się zmienią

Zmiana granicy z obecnych 50 procent na 25 procent nieusprawiedliwionych nieobecności ma zostać wprowadzana również w przypadku kwalifikowania uczniów. 

Według proponowanej zmiany nieklasyfikowanie ucznia z jednego, kilku albo wszystkich zajęć edukacyjnych będzie miało miejsce w przypadku przekroczenia progu 25 proc. nieobecności nieusprawiedliwionej (bez możliwości zdawania egzaminu klasyfikacyjnego) 

- informuje MEN. Zaznaczono także, że nieklasyfikowanie będzie mogło nastąpić dodatkowo na obecnych zasadach -  "jeżeli brak jest podstaw do ustalenia śródrocznej lub rocznej oceny klasyfikacyjnej, tyle że powodem braku tych podstaw ma być nieobecność ucznia przekraczająca w sumie 25 proc. (zamiast, jak dotychczas, 50 proc.) czasu przeznaczonego na te zajęcia w okresie, za który jest przeprowadzana klasyfikacja". 

Jak podaje infor.pl, zmiany dotyczące klasyfikacji uczniów oraz frekwencji miałby wejść w życie 1 września 2026 roku

Zobacz też: Restauracyjne jedzenie w szkolnym automacie. Uczniowie i nauczyciele są nim zachwyceni

Źródła: infor.pl, Ministerstwo Edukacji Narodowej, sip.lex.pl

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: