Wiosną, zanim temperatura na stałe się ustabilizuje, wiele roślin zostaje wystawionych na naprawdę sporą próbę. W największej grupie ryzyka znajdują się drzewa owocowe, a konkretnie morele, brzoskwinie i czereśnie. Najczęściej zaczynają one kwitnąć na początku kwietnia, kiedy przymrozki wciąż mocno dają się we znaki. Porażone wpływem niskiej temperatury pąki mogą ulec zniszczeniu, dlatego warto zastosować kilka sprawdzonych metod, które pozwolą ci opóźnić rozrost owoców.
Ochrona drzew owocowych w pierwszych tygodniach wiosny to niezwykle ważny aspekt, na który należy zwrócić uwagę, jeśli zależy nam na pozyskaniu zdrowych, smacznych owoców. W kwietniu, kiedy poszczególne gatunki zaczynają zakwitać, temperatura nocna znacząco może różnić się od tej występującej w dzień. Jeśli więc nie wykonamy poszczególnych zabiegów, istnieje spore ryzyko przemarznięcia komórek roślinnych, co w efekcie doprowadzi do uszkodzenia lub całkowitej utraty plonów.
Zobacz też: Zrób to z gałęziami drzew po zimowym przycinaniu. Dzięki temu unikniesz mandatu
Pierwszym działaniem opóźniającym rozkwit jest bielenie pni i konarów drzew. Dzięki niemu promienie słońca są odbijane, przez co roślina nie jest nagrzewana i tym samym nie doznaje szoku, kiedy temperatura znacząco spada. Ten zabieg zaleca się wykonywać najpóźniej na początku stycznia. W sytuacji, kiedy nie zdążyliście z wapnowaniem, możecie upatrywać ratunku w dwóch innych metodach.
O ile my możemy dostosować swoje ubranie do zmiennej pogody, tak rośliny niestety nie posiadają takich umiejętności. Aby pomóc drzewom owocowym przetrwać kaprysy wiosennego słońca oprócz bielenia warto również wykorzystać naturalny produkt, którym jest śnieg i usypać z niego barierę ochronną dla pni. Kopczyki mogą wznosić się nawet na jeden metr wysokości, jeśli tylko mamy wystarczająco dużo tworzywa do utworzenia izolatora. Jest jednak pewien haczyk, z tego rozwiązania mogą korzystać jedynie właściciele działek, na których gleba jest lekka i przepuszczalna. W przypadku innych rodzai ziemi istnieje ryzyko tworzenia się zastojów wody, a przez nie może dojść do gnicia korzeni.
Trzecim rozwiązaniem jest ściółkowanie gleby dookoła pnia drzewa owocowego. W tym celu wykorzystujemy materiał o jasnym kolorze (najlepiej sprawdza się słoma, ale można również użyć torfu lub resztek roślinnych). Zabieg ten najlepiej przeprowadzić jeszcze w lutym. Tworzywo, które wybierzemy do pełnienia roli izolatora, rozkładamy grubymi warstwami na szerokość zbliżoną do rozpiętości korony drzewa. Stosując tego typu pielęgnacje, możemy mieć pewność, że owocniki przetrwają trudny, wiosenny czas, a latem dostarczą nam smakowite plony.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.