Kondycja firanek to jeden z elementów, który w dużym stopniu wpływa na estetykę pomieszczenia. Poszarzały, brudny materiał automatycznie źle wpływa na odbiór danej przestrzeni, dlatego tak ważne jest, aby odświeżać te lekkie tkaniny w każdym sezonie (średnio 4 razy do roku). Sam cykl prania z proszkiem może jednak nie wystarczyć. Niekiedy może przydać się również wybielacz. Na szczęście nie trzeba kupować sklepowych detergentów. W domu również znajdziesz artykuły, które doskonale poradzą sobie z nadaniem śnieżno białej barwy firankom.
Obserwując praktyki naszych prababć, babć i matek, widzimy, że bardzo często przy zastosowaniu tanich produktów potrafią one poradzić sobie niemalże z każdym uporczywym zabrudzeniem. Nawet w kwestii firanek od lat stosowano sodę oczyszczoną i ocet, aby przywrócić materiałowi śnieżnobiały kolor. Jedyne, co trzeba było zrobić, to namoczyć tkaninę w mieszance przez kilka godzin. Efekty są naprawdę zaskakujące.
Zobacz też: Wystarczą 2 łyżki. Nigdy więcej nie kupisz nabłyszczacza do zmywarki
Decydując się na zastosowanie octu, wystarczy do 5 litrów wody wlać 250 ml kwasowego produktu. Dokładnie wymieszaj roztwór, a następnie włóż do niego firany na 3-4 godziny. Po upływie wskazanego czasu dokładnie je wypłucz, a następnie wypierz w swoim ulubionym proszku dedykowanym białym materiałom.
Sodę oczyszczoną trzeba natomiast zastosować w następujących ilościach:
W tej mieszance wystarczy moczyć firany przez godzinę, po czym należy je potraktować w podobny sposób, jak w przypadku octu. Niektórzy polecają również zastosowanie soku z cytryny lub kwasku cytrynowego. W tym przypadku moczenie jest jeszcze krótsze, ponieważ powinno trwać max. 30 minut. Jeżeli jednak nie masz czasu na przeprowadzanie tego typu zabiegów, możesz skorzystać z innej, jeszcze szybszej metody.
Wśród polecanych trików domowych, mających na celu ułatwienie nam procesu pozbywania się różnorodnych zabrudzeń, na liście skutecznych produktów oprócz sody, octu i kwasku cytrynowego, coraz częściej można znaleźć również napoje typu cola. Okazuje się, że działają one świetnie również jako wybielacz do tkanin. Z pozoru może brzmieć to dość kontrowersyjnie z uwagi na ciemne zabarwienie wody, jednak w połączeniu z proszkiem do prania potrafi naprawdę przywrócić nasze firanki do ich pierwotnego stanu. Wszystko, co musisz zrobić to wlać 150 ml coli do szuflady z proszkiem i nastawić urządzenie na delikatny program z temperaturą max. 40 stopni Celsjusza i opcją płukania. Po rozwieszeniu tak wypranych firanek zachwycisz się ich śnieżnobiałym kolorem.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.