• Link został skopiowany

Zamiast wrzucać do garnka, weź na cmentarz. Znicze odpala w kilka sekund

Mało kto wie, że popularny mączny produkt warto zabrać ze sobą na cmentarz 1 i 2 listopada. Dzięki niemu odpalanie dużych zniczy będzie znacznie łatwiejsze, a wasze nerwy wyjdą ze Wszystkich Świętych bez szwanku.
Trik z makaronem spaghetti. Przyda się na Wszystkich Świętych
Fot. Krzysztof Zatycki / Agencja Wyborcza.pl // pexels.com/ autor Polina Tankilevitch

Zazwyczaj zabieramy ze sobą na cmentarz dwie rzeczy: znicze i zapałki (ewentualnie zapalniczkę). Okazuje się, że do tego pakietu warto również dołączyć makaron spaghetti. Choć pomysł ten może brzmieć dość absurdalnie, tak naprawdę jest wybawieniem w kryzysowych sytuacjach. Zobacz, dlaczego warto zapakować do torebki ten włoski rarytas. Będziesz pod wrażeniem jego działania.

Zobacz wideo Chcesz dostać obywatelsko holenderskie? Musisz popierać Izrael

Tradycja zapalania zniczy. Odpalanie knota nigdy nie było prostsze

Co roku 1 i 2 listopada na wielu cmentarzach zbiera się cała masa osób, aby wyrazić swoją tęsknotę i pamięć o zmarłych. To czas kiedy oprócz dekorowania nagrobków kwiatami odpala się również znicze. Na rynku występują różnego rodzaju lampiony. Szklane ozdoby dostępne są w kilku kolorach, kształtach i wielkościach. I o ile te małe oraz średnie nie przysparzają nam żadnych trudności z odpaleniem knota, tak w przypadku tych większych można się nieraz naprawdę natrudzić.

Zobacz też: Chwasty na cmentarzu nie będą już problemem. Te tanie środki skutecznie się z nimi rozprawią

Na szczęście istnieje trik, który wymaga jedynie zastosowania makaronu spaghetti. Produkt ten jest lekki, więc zabranie go na cmentarz nie stanowi większego problemu. Stosując tę metodę, zaoszczędzisz czas na szukaniu długich patyczków i mozolnych próbach odpalenia znicza. 

Długie zapałki odchodzą do lamusa. Makaronem odpalisz więcej zniczy na raz

Ogień w wierze katolickiej jest symbolem życia wiecznego, nadziei, wiary oraz pamięci i miłości. Dlatego dla wielu osób tak ważne jest, aby w dzień Wszystkich Świętych oraz Zaduszki zapalić znicze na grobach bliskich zmarłych. Niekiedy wykonanie tej czynności wymaga od nas prawdziwej gimnastyki. Niektóre cmentarze są zlokalizowane na górkach otoczonych szczerymi polami. Tego typu lokalizacje dają prawdziwe pole do popisu hulającemu wiatrowi, który z uporem maniaka zdmuchuje zaświecone lampiony. Jego działanie potrafi być naprawdę irytujące, zwłaszcza gdy próbujemy odpalić wysoki znicz. W sklepach co prawda są dostępne długie zapałki, które mają za zadanie ułatwić nam ten proces, ale niestety bardzo trudno je dostać. Na szczęście z dostępnością makaronu spaghetti nie ma już tak dużego problemu.

Mączny produkt można potraktować jak zapałkę. Odpal go od innego palącego się znicza, a następnie skieruj do knota tego, który chcesz zaświecić. Nie ma w tym większej filozofii. Co ciekawe, sporą zaletą tego patentu jest to, że długie nitki nie kopcą się i utrzymują stabilny ogień. Powolny proces spalania tego materiału pozwala nam również odpalić więcej knotów, niż byłoby to możliwe w przypadku zapałki.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: