Kret mieszkający pod ziemią w naszym ogrodzie może być pożyteczny, ale też sprawiać kłopoty. Wszystko zależy od tego, jak często wychodzi ze swoich norek. Ziemiste kopce pojawiające się na trawniku (a co gorsza wśród kwiatów, warzyw czy owoców) potrafią znacząco wpłynąć na estetykę i jakość naszych upraw. Na szczęście można łatwo zniechęcić to zwierzę do odwiedzin. Wystarczy sięgnąć po naturalne produkty.
Jesień to czas, kiedy krety chętnie wystawiają łebki ponad powierzchnię ziemi. Zachęca je do tego wilgotna, pulchna gleba. Po intensywnym okresie upraw ryjówkokształtne mogą swobodnie się przemieszczać, ponieważ ziemia jest wolna od chwastów. Dodatkowo znajduje się w niej pełno szkodników, które w sezonie zasadzają się na nasze kwiaty, warzywa i owoce. Chodzi oczywiście o pędraki, turkucie podjadki czy ślimaki. To właśnie one stanowią ulubiony element kreciego menu.
Zobacz też: Wystarczy słoik i kawałek papieru. Muszki owocówki już nie wyjdą
Krecia robota potrafi mieć swoje plusy i minusy. Największą przywarą tego podziemnego ssaka jest budowanie kopców, które psują estetykę posesji. Ryjówkokształtne słyną z tego, że mają bardzo słaby wzrok. Na poczet tej wady mogą cieszyć się wybitnym węchem. To właśnie ten zmysł warto wykorzystać przeciwko nim, aby zniwelować ich aktywność na powierzchni. Właściciele czworonogów mają ułatwione zadanie. Wystarczy wyczesać pupila, a następnie wyłożyć jego sierść w ogrodzie. Jeżeli kret wybudował kopiec, włóż włosy do tunelu. Osoby, które nie posiadają zwierząt domowych, muszą uciec się do innych, równie prostych metod. Masz do wyboru dwie opcje.
Jeżeli zależy ci na użyźnionej glebie, w której mieszka mnóstwo dżdżownic i larw, nie wypędzaj kreta z działki. Zamiast stosować silne środki odstraszające ssaka, zabezpiecz swój ogród od góry. Możesz to zrobić, wykorzystując:
Stosując te proste metody, będziesz cieszyć się żyzną glebą w ogrodzie i równym trawnikiem, którego wyglądu nie zakłóci żaden kopiec.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.