Jak odmrozić płyn do spryskiwaczy? Tego nigdy nie rób. Oto dwa sprawdzone sposoby

Zamarznięte spryskiwacze potrafią zaskoczyć nawet ostrożnych kierowców i szybko odebrać komfort jazdy. Gdy po pociągnięciu manetki zamiast płynu pojawia się suchy ruch wycieraczek, łatwo nie tylko o stres, ale i o uszkodzenie układu. Jak bezpiecznie wybrnąć z takiej sytuacji i sprawić, by problem nie powtórzył się przy kolejnych mrozach?
Co robić, kiedy zamarznie spryskiwacz - zdjęcie ilustracyjne
Fot. Tomasz Nies?uchowski / Agencja Wyborcza.pl

Pierwszy sygnał, że w przewodach zamarzł płyn, pojawia się zwykle po pociągnięciu manetki. Wycieraczki ruszają, ale szyba wciąż zostaje sucha. To nie tylko frustrujące, ale też groźne dla podzespołów samochodu. Właśnie wtedy najłatwiej o uszkodzenie pompy czy przewodów. Zamiast próbować "na siłę", warto działać rozsądnie.

Zobacz wideo Nowe Suzuki e Vitara to pierwszy elektryk japońskiego producenta

Co zrobić jak zamarznie płyn do spryskiwaczy? Najlepiej wstaw auto do ciepłego garażu

Zastanawiasz się, co zrobić, gdy zamarznie płyn do spryskiwaczy w twoim samochodzie? Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest wstawienie auta do ciepłego garażu lub na parking podziemny i odczekanie, aż lód puści. To najprostsza metoda, która nie obciąża układu i nie grozi awarią pompy. Nie każdy ma jednak taką możliwość. Wtedy pozostaje ręczne oczyszczenie szyby i spokojna jazda, podczas której ciepło silnika stopniowo ogrzeje przewody, zbiorniczek i sam płyn. Przy dużych mrozach proces ten trwa czasem nawet kilkadziesiąt minut, więc warto uwzględnić to w planie dnia. Najgorsze, co można zrobić, to uparcie wciskać manetkę, licząc, że "w końcu zadziała". Takie próby tylko przeciążają pompę i często kończą się kosztowną naprawą.

Jak uniknąć problemów w przyszłości? Prosty nawyk uratuje cię zimą

Po rozmrożeniu układu warto od razu sprawdzić, jaki płyn znajduje się w zbiorniczku. Jeśli to wersja letnia, najlepiej jak najszybciej zastąpić ją zimową, bo inaczej problem wróci przy pierwszym solidnym mrozie. Dolewanie zimowego płynu do letniego niczego nie zmieni. Taka mieszanka działa jedynie przy niewielkich spadkach temperatur. Najprościej więc zużyć całą zawartość zbiornika na raz i dopiero później wlać preparat zimowy. Alternatywą może być koncentrat, ale tylko wtedy, gdy rozcieńczymy go zgodnie z zaleceniami producenta. W przeciwnym razie nawet najmocniejszy środek nie zagwarantuje ochrony. Warto też pamiętać, że niesprawne spryskiwacze to nie tylko utrudnienie, lecz także ryzyko mandatu sięgającego nawet 3000 złotych, a w skrajnych sytuacjach - zatrzymania dowodu rejestracyjnego. Z odpowiednim rodzajem płynu i drobną profilaktyką unikniemy przykrych niespodzianek, a zimowe poranki nie będą zaczynać się od walki o widoczność na drodze.

Zobacz też: Genialny patent na piszczące wycieraczki. Zrób to, a smugi błyskawicznie znikną

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: