Producenci sprzętu AGD prześcigają się w obietnicach, że ich pralki piorą szybciej, ciszej i przy mniejszym zużyciu energii. Eco Bubble to jedna z najgłośniejszych technologii ostatnich lat. Ma sprawić, że pranie w zimnej wodzie będzie tak skuteczne jak w programie 40 st. Celsjusza. Czy to realna oszczędność energii i wody, czy raczej sprytny marketing?
Technologia Eco Bubble została opracowana przez markę Samsung. W pralkach wyposażonych w ten system detergent jest najpierw mieszany z niewielką ilością wody oraz powietrzem w specjalnym generatorze. Zanim bęben wypełni się wodą, powstaje aktywna piana, która trafia bezpośrednio na ubrania.
Dzięki temu detergent szybciej wnika w strukturę tkanin i zaczyna rozpuszczać zabrudzenia już na wczesnym etapie cyklu.Producent podkreśla, że eliminuje to potrzebę długiego namaczania i poprawia skuteczność prania w niskich temperaturach. System współpracuje zarówno z proszkami, jak i płynami, choć nie zaleca się stosowania kapsułek, które rozpuszczają się w inny sposób.
Taka piana nie tylko ułatwia usuwanie brudu, ale też ogranicza osadzanie się resztek detergentu na ubraniach. "Poduszka" z bąbelków ma dodatkowo chronić delikatne materiały, takie jak wełna, jedwab czy odzież techniczna, przed nadmiernym tarciem i mechaceniem.
Największą zaletą Eco Bubble ma być skuteczność prania w chłodnej wodzie. Producent deklaruje, że program "Super Eco" umożliwia pranie w temperaturze 15 st. Celsjusza, które daje efekty zbliżone do standardowego cyklu 40 st. Celsjusza, przy oszczędności energii sięgającej nawet 70 proc.
To twierdzenie ma solidne podstawy techniczne. Około 80-90 proc. energii zużywanej przez pralkę przeznaczane jest na podgrzewanie wody. Obniżenie temperatury ma więc realny wpływ na rachunki za prąd. Dodatkowo piana ułatwia wypłukiwanie detergentów, co może ograniczyć ich zużycie nawet o jedną trzecią i wyeliminować potrzebę dodatkowego płukania.
Nowsze modele pralek z Eco Bubble są też wyposażone w silniki inwerterowe, które pracują ciszej i mają dłuższą żywotność. To kolejny element, który w teorii zwiększa opłacalność całego rozwiązania.
Inicjatywy promujące pranie w zimnej wodzie potwierdzają, że dla wielu codziennych tkanin niższa temperatura jest w pełni wystarczająca, o ile używa się odpowiednich detergentów. Zwracają też uwagę na dodatkowe korzyści: mniejsze blaknięcie kolorów i wolniejsze zużywanie się ubrań. Trzeba jednak pamiętać, że realne oszczędności zależą od konkretnego modelu pralki, częstotliwości prania i nawyków użytkownika.
Technologia Eco Bubble nie jest darmowym dodatkiem. Pralki wyposażone w ten system są zazwyczaj droższe od standardowych modeli o kilkaset złotych. Przy oszczędnościach energii rzędu kilkudziesięciu złotych rocznie pełny zwrot takiej inwestycji może potrwać kilka lat.
Warto też wziąć pod uwagę dodatkowe warunki. Producent zaleca stosowanie dobrej jakości detergentów i regularne czyszczenie generatora piany, by system działał prawidłowo. Bez tego efekty mogą być słabsze, a przewaga nad zwykłymi pralkami - mniej zauważalna.
Część ekspertów zwraca uwagę, że deklarowane "do 70 proc." oszczędności należy traktować z rezerwą. W praktyce dotyczą one porównań z praniem w znacznie wyższych temperaturach, a nie realnych różnic między nowoczesnymi, energooszczędnymi pralkami różnych marek. W testach porównawczych zdarzało się również, że modele wyposażone w system Eco Bubble nie zapewniały wyraźnie lepszych efektów prania niż konkurencyjne urządzenia w podobnym przedziale cenowym.
Źródła: samsung.com, cleaninginstitute.org, energy.gov
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.