Te dodatki sprawiają, że wnętrze wygląda kiczowato. Mimo to wciąż kupowane są na potęgę

Niektóre dodatki zamiast poprawiać wygląd mieszkania, odbierają mu lekkość i charakteru. Wystarczy kilka źle dobranych elementów, aby wnętrze zaczęło przypominać przypadkową ekspozycję z marketu, a nie przytulny dom.
Wnętrze
fot. Freepik @rekalawa

Wiele osób urządzając mieszkanie skupia się na modnych dodatkach i inspiracjach z internetu. Problem pojawia się wtedy, gdy każdy wolny fragment półki zostaje zapełniony dekoracjami, a praktyczne rozwiązania schodzą na dalszy plan. Nawet drogie meble i dobrze dobrane kolory nie uratują wnętrza, jeśli całość zacznie sprawiać wrażenie przesadzonej i sztucznej. 

Widoczne kable niszczą efekt nawet w drogim salonie. Ten szczegół od razu rzuca się w oczy

Nawet najładniejszy telewizor czy designerska komoda tracą swój urok, gdy spod szafki wychodzi plątanina przewodów. Luźne kable tworzą wrażenie bałaganu i sprawiają, że wnętrze wygląda na niedokończone. Problem często pojawia się również przy biurkach, gdzie przedłużacze i ładowarki zaczynają dominować nad całą aranżacją.

Na szczęście można to ukryć bez wielkiego remontu. Coraz więcej osób wykorzystuje maskownice dopasowane do koloru ścian albo prowadzi przewody w listwach przypodłogowych. Dobrym rozwiązaniem są też szafki z otworami na kable oraz dekoracyjne lamele, za którymi łatwo schować całą instalację. Dzięki temu wnętrze wygląda spokojniej i bardziej uporządkowanie.

Czytaj także: Uważaj na ten kolor. Znajduje się w wielu mieszkaniach, a projektanci przed nim ostrzegają

Dekoracje z napisami szybko przytłaczają przestrzeń. Nadmiar bibelotów odbiera wnętrzu charakter

Napisy typu „Home", „Rodzina" czy „Love" jeszcze kilka lat temu były prawdziwym hitem. Dziś coraz częściej uznawane są za element, który postarza wnętrze i sprawia, że wygląda ono jak przypadkowa wystawa dodatków. Problem pojawia się szczególnie wtedy, gdy na każdej półce stoją figurki, świece, ramki i ozdoby bez wspólnego stylu.

Znacznie lepiej działają pojedyncze przedmioty związane z domownikami. Album przywieziony z podróży, ceramiczna misa z targu staroci albo stary zegar potrafią stworzyć lepszy klimat niż kilkanaście modnych dekoracji kupionych jednego dnia. Wnętrze zaczyna wtedy wyglądać naturalnie, a nie jak gotowa aranżacja z katalogu.

Ciężkie firany i sztuczne kwiaty odbierają mieszkaniu świeżość. Przez nie pomieszczenia wydają się ciemniejsze

Grube zasłony z falbanami, błyszczące materiały i plastikowe bukiety nadal można znaleźć w wielu mieszkaniach. Takie dodatki bardzo łatwo obciążają przestrzeń i sprawiają, że pokój wydaje się mniejszy. Dodatkowo szybko zbierają kurz, przez co wnętrze traci świeżość.

Znacznie lepiej sprawdzają się lekkie tkaniny oraz naturalne materiały. Jasne lniane firany przepuszczają światło i nadają pomieszczeniu lekkości. W przypadku dekoracji roślinnych warto postawić na żywe kwiaty albo proste zielone rośliny doniczkowe. Nawet niewielka monstera czy bukiet świeżych gałązek wygląda bardziej elegancko niż sztuczne kompozycje w plastikowych donicach.

Najlepsze wnętrza nie wyglądają perfekcyjnie. Odrobina luzu daje lepszy efekt niż ślepe podążanie za trendami

Coraz więcej osób odchodzi od mieszkań urządzonych dokładnie według internetowych inspiracji. Idealnie dopasowane dodatki i brak wolnej przestrzeni powodują, że dom traci swój indywidualny charakter. W dobrze urządzonym wnętrzu powinno być miejsce na codzienne życie, książkę zostawioną na stole czy ulubiony kubek stojący na blacie.

Największe wrażenie robią mieszkania, które wyglądają naturalnie i nie próbują być perfekcyjne za wszelką cenę. Czasami usunięcie kilku zbędnych dekoracji daje lepszy efekt niż kupowanie kolejnych modnych dodatków. To właśnie umiar najczęściej sprawia, że wnętrze wygląda nowocześnie i przyjemnie.

Więcej o: