Ekran jest jedną z najbardziej narażonych na uszkodzenia części smartfona. Telefon trafia do kieszeni, torby, na biurko czy blat, gdzie nietrudno o kontakt z drobnymi zabrudzeniami i twardymi przedmiotami. Folia ochronna ogranicza ryzyko powstawania niewielkich rys i przejmuje część śladów codziennego użytkowania. Szczególnie wygodne są folie hydrożelowe, które dobrze dopasowują się również do ekranów o zaokrąglonych krawędziach. Sam montaż nie jest skomplikowany, lecz wymaga dokładności.
Pierwszym krokiem jest upewnienie się, że folia została przygotowana do danego modelu smartfona. Różnice pomiędzy ekranami mogą być niewielkie, ale wystarczy przesunięty otwór na aparat lub inny kształt wyświetlacza, aby montaż zakończył się niepowodzeniem. Przed zdjęciem warstwy zabezpieczającej najlepiej przyłożyć folię do telefonu i sprawdzić jej krawędzie.
Znaczenie ma również rodzaj zabezpieczenia. Folia hydrożelowa jest elastyczna i dobrze układa się na zakrzywionych powierzchniach. Odpowiednio dobrany produkt nie powinien utrudniać korzystania z dotyku ani czytnika linii papilarnych.
Telefon najlepiej wyłączyć, a następnie starannie przygotować wyświetlacz. Ekran można przetrzeć przeznaczoną do tego wilgotną ściereczką, po czym osuszyć mikrofibrą. Na powierzchni nie powinny pozostać kurz, włókna ani tłuste ślady palców. Warto obejrzeć ekran pod światło, ponieważ wtedy łatwiej zauważyć pojedyncze drobinki.
Nie należy rozpoczynać pracy w pośpiechu. Oczyszczonego wyświetlacza nie warto ponownie dotykać palcami. Dobrze przygotowana powierzchnia ułatwia dalszy montaż i zmniejsza ryzyko, że pod zabezpieczeniem pojawi się widoczne zanieczyszczenie.
W zależności od konstrukcji folii można najpierw odsłonić jej część służącą do pozycjonowania. Następnie trzeba ułożyć zabezpieczenie na ekranie i skontrolować położenie względem krawędzi, aparatu, głośnika oraz czujników. Na tym etapie najważniejsze jest równe ustawienie, a nie mocne przyklejenie folii. Jeżeli zabezpieczenie leży prawidłowo, można przejść do właściwego montażu. Folia powinna być dociskana płynnym ruchem za pomocą dołączonej karty lub rakli. Warto przesuwać ją spokojnie po powierzchni, stopniowo przyklejając kolejne fragmenty. Taka technika pozwala kontrolować ułożenie materiału i ograniczyć ilość powietrza pozostającego pod spodem.
Czytaj także: Więcej pikseli nie zawsze oznacza lepszy obraz. Oto jak rozdzielczość TV będzie najlepsza
Pojedynczy pęcherzyk powietrza nie oznacza, że trzeba zdejmować całą folię. Kartę należy delikatnie przesuwać od środka bąbelka w kierunku najbliższej krawędzi ekranu. Mocne punktowe naciskanie nie jest potrzebne, znacznie lepiej sprawdza się spokojny i równomierny ruch.
Niewielkie bąbelki mogą zniknąć samoistnie w ciągu około 24 godzin, szczególnie w przypadku folii hydrożelowych. Warto więc po zakończeniu montażu pozostawić zabezpieczenie na ekranie i dopiero później ocenić rezultat. Jeśli pod powierzchnią znajduje się drobinka kurzu, samo dociskanie jej nie usunie i może być konieczne częściowe uniesienie folii.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google