Toaleta jest używana wiele razy w ciągu dnia, dlatego nawet niewielka zmiana ilości wody pobieranej przy jednym spłukaniu z czasem zaczyna mieć znaczenie. Szczególnie dotyczy to starszych zbiorników, które nie mają dwóch przycisków ani wygodnej funkcji wyboru ilości wody. W takim przypadku można wykorzystać prostą zasadę wypierania cieczy.
Sposób polega na umieszczeniu w zbiorniku zamkniętej plastikowej butelki wypełnionej wodą. Nie wlewa się jej zawartości do spłuczki. Opakowanie ma pozostać pełne i szczelne. Jeżeli do zbiornika trafi butelka o pojemności 1 litra, zajmie ona przestrzeń, którą wcześniej mogła wypełnić mniej więcej taka sama objętość wody. Po każdym spłukaniu mechanizm będzie więc miał do uzupełnienia mniejszą pojemność. Nie oznacza to jednak, że im większa butelka, tym lepiej. Na początek rozsądniej wypróbować mniejsze opakowanie i obserwować działanie toalety. Jeżeli woda nie usuwa zawartości muszli za jednym razem, ograniczenie jest zbyt duże. Wtedy konieczność ponownego spłukiwania zamiast oszczędności przyniesie dodatkowe zużycie.
Najpierw należy zdjąć pokrywę zbiornika i zobaczyć, gdzie znajdują się jego ruchome elementy. Dopiero wtedy można wybrać wolną przestrzeń na butelkę. Opakowanie nie może blokować pływaka, zaworu napełniającego ani mechanizmu uruchamianego po naciśnięciu przycisku. W przeciwnym razie spłuczka może nie zamykać dopływu lub nie opróżniać się prawidłowo. Butelkę trzeba napełnić wodą i mocno dokręcić zakrętkę. Dzięki dodatkowemu ciężarowi łatwiej utrzyma się na miejscu, zamiast wypływać i przesuwać się wewnątrz zbiornika. Nie należy jej wciskać pomiędzy elementy instalacji ani opierać w sposób ograniczający ich ruch. Po założeniu pokrywy trzeba przeprowadzić prosty test. Spłuczkę należy uruchomić kilka razy i obserwować, czy toaleta skutecznie spłukuje, zbiornik ponownie się napełnia, a dopływ zostaje następnie całkowicie odcięty. Jeśli słychać ciągły szum wody albo mechanizm się zacina, butelkę należy wyjąć lub ustawić w innym miejscu.
Przed zastosowaniem domowego sposobu warto przyjrzeć się przyciskom toalety. W wielu nowszych modelach można wybrać małe albo pełne spłukiwanie. W takim przypadku ilość pobieranej wody jest już ograniczana przez sam mechanizm. Butelka ma większy sens w starszym zbiorniku, który przy każdym naciśnięciu przycisku wykorzystuje tę samą porcję wody. Nie należy natomiast stosować patentu na siłę, jeśli po zmniejszeniu pojemności spłukiwanie staje się nieskuteczne. To znak, że dany model potrzebuje większej ilości wody do prawidłowego działania. Warto również zwrócić uwagę na stan samej toalety. Jeśli po napełnieniu zbiornika nadal słychać przepływ albo w muszli stale pojawia się cienki strumień, problemem może być nieszczelny mechanizm. W takiej sytuacji dokładanie butelki nie rozwiąże przyczyny niepotrzebnego zużycia. Najpierw trzeba usunąć usterkę.
Butelka nie jest jedynym sposobem na ograniczenie ilości wody w starszej toalecie. Część zbiorników pozwala regulować poziom napełnienia za pomocą pływaka. To element, który wraz ze wzrostem poziomu cieczy unosi się i w odpowiednim momencie powoduje zamknięcie dopływu. Jeżeli konstrukcja spłuczki umożliwia regulację pływaka, można ustawić go tak, aby zawór odcinał dopływ przy niższym poziomie wody. Nie trzeba wtedy umieszczać żadnego dodatkowego przedmiotu w zbiorniku. Sposób regulacji zależy jednak od konkretnego mechanizmu, dlatego nie należy przesuwać ani wyginać jego części na siłę. Po zmianie ustawienia obowiązuje ta sama zasada co przy patencie z butelką. Trzeba sprawdzić, czy mniejsza ilość wody nadal wystarcza do jednego skutecznego spłukania. Jeśli nie, poziom należy ponownie zwiększyć. Dzięki temu oszczędzanie wody nie będzie odbywało się kosztem prawidłowego działania toalety.