Za "Kubusiem Puchatkiem" stoi tragiczna historia. Autor powieści przeżył prawdziwy koszmar

Za pozornie beztroskimi opowieściami o misiu o bardzo małym rozumku i jego przyjaciołach stoi niezwykła historia człowieka, który wrócił z wojny z trwałymi ranami na duszy. A. A. Milne, twórca "Kubusia Puchatka", wykorzystał swoją wyobraźnię, by zmierzyć się z bolesną przeszłością i trudnymi doświadczeniami. W tym wszystkim pomogła mu również miłość do dziecka.
Po co Milne napisał 'Kubusia Puchatka'? W książce umieścił wojenne koszmary - zdjęcie ilustracyjne
Life's Tapestry/YouTube.com- FOT. MARCIN KLABAN / Agencja Wyborcza.pl

Dla milionów czytelników na całym świecie "Kubuś Puchatek" to symbol dziecięcej niewinności, beztroski i bezwarunkowej przyjaźni. To wszystko ma jednak głębszy sens. Za uśmiechami i przygodami przyjaciół ze Stumilowego Lasu kryją się bolesne doświadczenia autora powieści - Alana Alexandra Milne'a. Człowieka, który próbował odnaleźć spokój po tym, co przeżył podczas I wojny światowej.

Zobacz wideo "Za duży na bajki 3" [ZWIASTUN]

Tak zaczęła się historia "Kubusia Puchatka". A.A. Milne wziął udział w I wojnie światowej

18 stycznia obchodzony jest Dzień Kubusia Puchatka. Jest to również rocznica urodzin A.A. Milne'a, który przyszedł na świat w 1882 roku w Londynie. Młody Alan już od dziecka wykazywał się talentem pisarskim. Był jednym z najzdolniejszych uczniów w szkole swojego ojca i lubił tworzyć żartobliwe wierszyki. Swoje powołanie odkrył jednak dopiero na studiach, w czym pomógł mu jeden z wykładowców. To wszystko przerwała zaś I wojna światowa, w trakcie której Milne uczestniczył w jednej z najkrwawszych bitew w tym okresie.

Jak wskazuje portal The New Yorker, w 1916 roku, a więc dziesięć lat przed oficjalnym opublikowaniem "Kubusia Puchatka", jego autor walczył w bitwie nad Sommą. To właśnie te wydarzenia miały ogromny wpływ na jego psychikę, a powrót do zwykłej codzienności okazał się niezwykle trudny. Wspomnienia z wojny przez długi czas nie dawały mężczyźnie spokoju. Wszystko dlatego, że do domu wrócił ranny oraz z tak zwanym shell shock. Dziś określa się to jako PTSD, czyli zespół stresu pourazowego.

"Kubuś Puchatek" to coś więcej niż zwykła bajka dla dzieci. Inspiracją był syn twórcy

Po powrocie do Anglii nawet zwykły dźwięk brzęczących pszczół przypominał mu świst nadlatujących kul, a huk pękających balonów kojarzył się z eksplozjami armatnimi. Milne zmagał się także z blokadą twórczą, dlatego przeprowadził się z rodziną na wieś. Chciał tam odnaleźć spokój i zacząć wszystko od nowa. Największy przełom nastąpił, gdy w 1920 roku na świat przyszedł jego syn Christopher Robin. Choć wciąż zmagał się z licznymi trudnościami i bolesną przeszłością, Milne zyskał nowy cel. Mężczyzna poświęcał wolny czas na zabawę z małym Christopherem, co zainspirowało go do stworzenia "Kubusia Puchatka". W ten sposób chciał przetworzyć własne doświadczenia oraz przybliżyć synowi, a przez to także czytelnikom, trudne tematy, takie jak strach, samotność czy utrata. Mimo że przygody przyjaciół ze Stumilowego Lasu miały przede wszystkim nieść radość, ukrywały także głębsze przesłanie. Milne rozpoczął pisanie zbioru opowiadań, opierając głównych bohaterów na swoim synu Christopherze i jego pluszowym zwierzątku, które wielokrotnie towarzyszyło im w trakcie zabawy. Właśnie w ten sposób narodził się Stumilowy Las i stał się symbolem ogromnych kontrastów w postaci pozytywnych emocji oraz wojennych koszmarów.

Zobacz też: Tak kobiety zmieniły bieg historii. Po prostu "zniknęły". Strajk, który zatrzymał Islandię

Świat Kubusia Puchatka wciąż bawi i wzrusza kolejne pokolenia, lecz jego geneza przypomina, że nawet najpiękniejsze opowieści mogą mieć w sobie ślady trudnych doświadczeń oraz niezwykle ciężkiej do porzucenia przeszłości.

Źródła: newyorker.com, editions.covecollective.org

 

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: