Najmodniejsza grzywka na jesień. Jedno cięcie wystarczy, by wyglądać jak największe it-girl na świecie

"Micro fringe", czy też inaczej grzywka na Kleopatrę, to najmodniejszy sposób na stylizację włosów jesienią 2023. Kiedyś nosiła ją między innymi Audrey Hepburn, ale dziś może postawić na nią praktycznie każdy. Zobacz, jak zmienić fryzurę na prawdziwie oryginalną i odważną, ale również kobiecą.
Najmodniejsza grzywka na jesień. Jedno cięcie wystarczy, by wyglądać jak największe it-girl na świecie - zdjęcie ilustracyjne
pixabay.com/Pexels

Mianem pierwszych "it-girl" określano takie dawne ikony stylu, jak Brigitte Bardot, Marylin Monroe, czy Audrey Hepburn. To właśnie ta ostatnia nosiła znów popularną fryzurę "micro fringe", nazywaną także grzywką na Kleopatrę. Zobacz, komu pasuje to cięcie i jak szybko zmienić styl na najmodniejsze uczesanie tej jesieni.

Zobacz wideo Sworowska o krytyce siwych włosów. Takie też nosi Lidia Popiel. Modelka ma patent na hejterów

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Modna fryzura na jesień 2023: postaw na krótką grzywkę. Triumfy święci fryzura na Kleopatrę

Fryzura z grzywką "na Kleopatrę" to niezwykle oryginalne i odważne cięcie, które co jakiś czas wraca do łask. Tej jesieni stało się jednak prawdziwym hitem i chętnie noszą je kobiety w każdym wieku. Krótka grzywka, odsłaniająca brwi to podstawa looku "micro fringe". Najlepiej, by była prostym ruchem, ucięta do połowy czoła, optycznie wydłużając twarz. Grzywkę możemy nosić zarówno prosto, jak i na bok, tak jak robiła to niegdyś Audrey Hepburn, nadając całości jeszcze bardziej dziewczęcego wyglądu. Dobrze jednak, by była masywna i tak gęsta, jak tylko się da, niczym kurtyna. Na szczęście krótka grzywka pasuje do włosów o różnej długości i strukturze, dlatego zdecydować się na nią może praktycznie każdy. Zobaczmy jednak, jak dokładnie ją wykonać oraz komu i w jakiej formie będzie najbardziej pasować.

Grzywka na Kleopatrę to uniwersalna fryzura. Połącz ją z bobem, a osiągniesz niesamowity efekt

Fryzura na Kleopatrę sprawdza się praktycznie u wszystkich, niezależnie od długości, koloru, czy rodzaju włosów. Na szczególną uwagę zasługuje połączenie "micro fringe" z klasycznym bobem, które nadaje całości niesamowity, egzotyczny efekt. Bob Kleopatry sprawdzi się u kobiet o wąskiej twarzy, lecz nie nazbyt podłużnej. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by cięcie wypróbował każdy. Zwłaszcza tej jesieni, kiedy jest ono wyjątkowo modne i pożądane. Aby dobrze do tego podejść, należy poprosić fryzjera o idealnie równe strzyżenie. Najlepiej, jeśli bob będzie kończyć się minimum do wysokości brody, a maksymalnie do ramion. Grzywkę z kolei ścinamy "od linijki" mniej więcej w połowie czoła. Taka fryzura będzie doskonale prezentować się na prostych włosach, ale lekkie fale nie powinny zepsuć efektu. Takie cięcie do strzał w dziesiątkę dla wszystkich pań, które chcą poczuć świeżość. To połączenie ekstrawagancji z klasyką, które nie dość, że optycznie odmładza i wyszczupla, to jeszcze nadaje nam wyjątkowej kobiecości. W połączeniu z mocnym makijażem, ciemnymi brwiami i "kocim okiem" będzie prezentować się nieziemsko.

Więcej o: