Blanka Lipińska to celebrytka, która w show-biznesie pojawiła się stosunkowo niedawno. Autorka erotycznych powieści szturmem wdarła się na salony i szybko zyskała ogromne grono fanów. Teraz, nawet gdy już nie wydaje nowych książek, stara się utrzymywać stały kontakt z obserwującymi na social mediach. W ostatnim czasie na Instagramie odpowiadała na pytania internautów. W jednej z relacji wypowiedziała się na temat medycyny estetycznej. Z jakich zabiegów korzystała i jakie podejście do poprawiania urody ma dziś?
Popularna autorka powieści erotycznych nigdy nie ukrywała tego, że lubi medycynę estetyczną i z niej korzysta. Celebrytka w swoim życiu zoperowała sobie między innymi piersi, wycięła torebki tłuszczowe z policzków, a nawet podcięła dziąsła, by stworzyć wymarzony uśmiech. Wielokrotnie podkreślała, że na zabiegi wydała fortunę, lecz - jak można się domyślać - fenomen jej książek przyniósł wysoki zysk finansowy, więc mogła sobie na to pozwolić. Co ciekawe, niegdyś w jednym z wywiadów Blanka zdradziła, że przygodę z zabiegami tego typu rozpoczęła w momencie, gdy zdecydowała się na zaaplikowanie botoksu w czole.
Piersi zrobiłam, bo ich po prostu nie miałam, a zawsze chciałam. Ja jestem z rodziny, gdzie kobiety są bardzo biuściaste. Teraz jestem mądrzejsza życiowo, wtedy zachłysnęłam się możliwościami tej medycyny estetycznej, że mogę wszystkie swoje kompleksy wyleczyć naraz
- przyznała gwiazda przed laty w rozmowie z portalem dziendobry.tvn.pl. Czy dziś nadal Blanka tak chętnie odwiedza kliniki medycyny estetycznej?
Po wielu latach okazuje się jednak, że celebrytka postanowiła nieco ograniczyć wizyty w salonach medycyny estetycznej. Podczas ostatniego Q&A na Instagramie poruszyła wraz z fanami temat zabiegów i wyznała, że dziś dzięki odpowiednim specjalistom naprawia to, co niegdyś nie zostało dopilnowane.
Po mojej wolumetrii to już nie ma nawet śladu. Aktualnie mam zrobiony tylko botoks, wypełnione skronie kwasem i usta w fazie robienia, to wszystko. Resztę we wrześniu rozpuścił renuvion. Mówiłam to kilka tygodni temu. Razem ze swoją doktor wdrożyliśmy plan naprawczy, który nie obejmuje żadnych wypełniaczy, więc efekt co jest teraz to nowoczesne maszyny, lasery i takie tam.
- napisała na relacji na Instagramie. Z pewnością ograniczenie wizyt i wdrażanie innych metod może wyjść gwieździe na dobre, lecz na finalne efekty musimy prawdopodobnie jeszcze chwilę poczekać.