Całkiem niedawno media obiegła informacja o pewnym obywatelu z Niemiec, który wjechał samochodem na teren parku narodowego w Polsce. Jak wiadomo, taka czynność jest surowo zabroniona, więc dlaczego mężczyzna się na to zdecydował? Jego tłumaczenia są według wielu zabawne. To może was zaskoczyć.
Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl
Pod koniec 2023 r. doszło do nietypowej sytuacji na południu Polski. Pewien obywatel Niemiec wyruszył w podróż do Czech i najwyraźniej bardzo się spieszył. Postanowił pojechać krótszą trasą, która - jak tłumaczył - pojawiła mu się na nawigacji. Tym sposobem wylądował na terenie Karkonoskiego Parku Narodowego samochodem, co jest surowo zabronione.
Zaufał nawigacji i chciał przejechać do Czech Petrówką, czyli czarnym szlakiem z Jagniątkowa. Jest to nie tylko nielegalne, ale i niemożliwe. Nie da się tym szlakiem przejechać nawet latem, bo u góry jest on tylko ścieżką. Mężczyzna w ciemnościach zjechał na pobocze, zawisł nad rowem i tak został. Bał się, że ktoś mu okradnie samochód, więc spędził przy nim sporo czasu.
- poinformował Karkonoski Park Narodowy na Facebooku. Czy mężczyznę czeka jakaś kara?
Niestety tak i - jak się okazuje - całkiem wysoka.
Sprawca całego zamieszania nie uniknie kary. Mimo tego, że najprawdopodobniej cała sytuacja była przypadkiem i błędem nawigacji, mężczyzna z Niemiec będzie musiał zapłacić mandat za popełniony czyn. Jak poinformował Karkonoski Park Narodowy, wysokość opłaty będzie wynosić 1000 zł. To jednak nie wszystko, kierowca będzie musiał także opłacić wezwanie lawet. Tę podróż do Czech z pewnością zapamięta na długo i bez wątpienia będzie to jedna z tych droższych.
Tysiąc złotych mandatu za wjazd samochodem do parku narodowego dostał obywatel Niemiec. [...] Dodatkowym kosztem dla kierowcy będzie opłata za wezwania lawety
- czytamy w poście na Facebooku. W sekcji komentarzy lada moment pojawiło się mnóstwo wpisów. Niektóre z nich było nieco negatywne, inne natomiast całkiem zabawne. Jeden z użytkowników napisał:
Patrząc na stan polskich dróg ciężko się dziwić, że człowiekowi się pomyliło