Popularna linia lotnicza wprowadza nowy zakaz. Tej rzeczy już nie wniesiesz na pokład

Osoby podróżujące samolotami muszą mierzyć się z istotnymi ograniczeniami. Te dotyczą między przedmiotów, które można umieszczać w torbie podręcznej oraz tego, co powinno znaleźć się w bagażu rejestrowanym. Teraz jedna z linii lotniczych postanowiła zaostrzyć przepisy. Do listy rzeczy zakazanych dopisano kilka nowych urządzeń.
Nowy zakaz w samolotach. Linia lotnicza zwiększa ograniczenia - zdjęcie ilustracyjne
sebastianosecondi/Istock.com

18 i 19 września 2024 roku w Libanie doszło do dwóch eksplozji ładunków wybuchowych, które zostały ukryte w pagerach i krótkofalówkach. To skutkowało śmiercią kilkudziesięciu osób. W związku z tymi wydarzeniami linia lotnicza Emirates podjęła decyzję o wprowadzeniu kolejnych ograniczeń, których celem jest zwiększenie bezpieczeństwa pasażerów.

Zobacz wideo Lotnisko we Wrocławiu zalewane przez opady [15.09.24]

Czego nie można przewozić w bagażu rejestrowanym? Linia lotnicza Emirates ma nowy zakaz

Na stronie internetowej linii lotniczej Emirates pojawiło się oficjalne oświadczenie. W piśmie poinformowano, że "pasażerowie podróżujący do, z lub przez Dubaj mają zakaz przewożenia pagerów i krótkofalówek w bagażu rejestrowanym oraz podręcznym". Przedstawiciele przewoźnika przekazali, że w przypadku wykrycia pagerów lub krótkofalówek podczas odprawy o sprawie będą powiadamiane odpowiednie służby.

Takie przedmioty, znalezione w bagażu podręcznym lub rejestrowanym pasażerów, zostaną skonfiskowane przez policję w Dubaju

- zapewniono w komunikacie.

Emirates Airlines. Nowe ograniczenia mają związek z wybuchami

Linia lotnicza Emirates ogłosiła również istotne zmiany w połączeniach. Na czas nieokreślony zawieszono loty do Tel Awiwu w Izraelu. Co więcej, przynajmniej do 15 października 2024 roku wstrzymano podróże do Libanu, a do wtorku 8 października - loty do Iranu. To także jest skutek wspomnianych wcześniej wydarzeń, za które - według zachodnich mediów - odpowiada Izrael. Służby Izraela jednak nie skomentował tej operacji. W wyniku wszystkich wybuchów urządzeń elektronicznych zginęło blisko 40 osób, a około trzech tysięcy zostało rannych. Wśród poszkodowanych był między innymi ambasador Iranu w Libanie - Mojtaba Amani. Pagery, które później eksplodowały, zostały zakupione przez Hezbollah po rezygnacji z telefonów komórkowych. Taki ruch miał chronić jej członków przed inwigilacją ze strony Izraela. W urządzeniach prawdopodobnie umieszczono od 10 do 20 g materiałów wybuchowych do zastosowań wojskowych, a ładunki zostały aktywowane zdalnie. Następnie wojska izraelskie rozpoczęły zmasowany ostrzał dzielnicy Bejrutu Dahije, która jest kontrolowany przez Hezbollahu. W wyniku ataku zginął między innymi przywódca proirańskiej organizacji - Hasan Nasrallah.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: