Górale mają dość i mówią o zmianach w Zakopanem. "Gubałówka to jest obecnie antywizytówka"

Stragany z pamiątkami, które od lat zdobią Gubałówkę i Krupówki, stały się nieodłącznym elementem Zakopanego. Miasto, uważane za zimową stolicę Polski, czekają jednak poważne zmiany. Mieszkańcy i turyści są coraz bardziej zaniepokojeni nadmiarem stoisk, a władze planują podjęcie działań, które mają uporządkować ten nieco chaotyczny krajobraz. Co zmieni się w Zakopanem?
Gubałówka. Turyści na Gubałówce
Fot. Marek Podmokły / Agencja Wyborcza.pl

Krupówki i Gubałówka to dwie najbardziej rozpoznawalne atrakcje Zakopanego, które przyciągają tłumy turystów o każdej porze roku. Po wymagających wędrówkach tatrzańskimi szlakami, wielu odwiedzających chętnie spędza czas w tych miejscach, korzystając z lokalnych restauracji oraz przeglądając stoiska z pamiątkami. Jednak Gubałówka boryka się z poważnym problemem – chaotyczną i nielegalną zabudową. O ile turyści mogą narzekać na bałagan, to dla mieszkańców miasta jest to problem, który wymaga pilnego rozwiązania.

Zobacz wideo Ustroń lepszą wersją Zakopanego? Sprawdziliśmy to!

Zakopane ma problem. Chaos na Gubałówce - setki stoisk i nielegalne budynki

Gubałówka z biegiem lat stała się prawdziwym centrum handlu straganowego. Turyści często napotykają tu setki stoisk, oferujących lokalne przysmaki i pamiątki. Niestety, wielu mieszkańców narzeka na bałagan i budynki, które powstały bez odpowiednich pozwoleń. Jest to widok, który niekoniecznie kojarzy się z górską idyllą.

Gubałówka to jest obecnie antywizytówka Zakopanego. [...] Mało tego, widok z Gubałówki na Tatry jest zasłonięty szpetnymi budami
To jest tragedia. Jeszcze jakby to były jednolite budy, to jakoś by to wyglądało, ale niestety jest to też wina tych, którzy tu kupują. Jest popyt, jest podaż

- mówią mieszkańcy Zakopanego, których cytuje radio Eska.

Burmistrz Zakopanego chce zmian. Ma już plan działania

Łukasz Filipowicz, burmistrz Zakopanego, dostrzega konieczność wprowadzenia porządku na Gubałówce. Władze miasta planują stworzenie planu zagospodarowania przestrzennego, który miałby uregulować kwestię handlu i wyglądu stoisk. Jednym z pomysłów jest przekształcenie tej części miasta w prawdziwy deptak z odpowiednio rozmieszczonymi pawilonami. Nie tylko uporządkowałoby to przestrzeń, ale także zapewniło większe bezpieczeństwo. Polityk zwrócił także uwagę na fakt, że cały teren wokół pasażu to rejon rolny lub zielony, gdzie nie można nic postawić. Rozwiązanie musi więc umożliwiać mieszkańcom odpowiedni dostępu do tych obszarów. Jak zapowiada burmistrz, rozmowy z lokalnymi przedsiębiorcami i mieszkańcami już trwają, a ich efekty mogą być szybko widoczne.

Jest wola do rozmów, myślę, że należałoby tam wprowadzić specjalny wycinek planu zagospodarowania, żeby uregulował ten handel. Żeby pawilony i budki handlowe były usystematyzowane, a przede wszystkim zgodne z prawem i bezpieczne. Jeżeli mamy tam robić deptak z prawdziwego zdarzenia z jakimiś pawilonami, to trzeba będzie poszerzyć drogę

- powiedział burmistrz Zakopanego w rozmowie z dziennikarzami radia Eska. 

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: