Dramatyczne sceny po burzy w Chorwacji. Zalane ulice, płonące drzewa i 24 rannych

Chorwacja zmaga się ze skutkami nawałnic, które nawiedziły dzisiaj kraj. Załamanie pogody było nagłe i krótkotrwale, ale wyrządzone szkody są znaczące. Strażacy mają ręce pełne roboty. Choć dotąd odnotowano tylko jeden poważniejszy przypadek złamania, to do szpitali zgłaszają się kolejni ranni.
Chorwacja zalana po ulewnych burzach (zdj. ilustracyjne)
Fot. Instagram @dalmatinski_portal

O trudnych warunkach pogodowych w Chorwacji wspominaliśmy już w poprzednim artykule. Sytuacja w Splicie jest jednak na tyle poważna, że należy poświęcić jej więcej uwagi. Polscy turyści, którzy właśnie tam wybrali się na letni odpoczynek, powinni zachować szczególną ostrożność.

Zobacz wideo Warszawa zalana. Rekordowa ulewa sparaliżowała miasto [20.08.2024]

Chorwacja zalana po ulewnych burzach. Szkody wyrządzone przez żywioł wciąż są oceniane

Jak donosi portal CroatiaWeek, 8 lipca przed godziną dziewiątą rano niebo nad Splitem w Dalmacji zaczęło nagle ciemnieć i wkrótce po tym rozpętała się burza. Wiał silny wiatr, któremu towarzyszy obfite opady deszczu i gradu.

[Burza - przyp. red.] pojawiła się znikąd i równie szybko zniknęła, ale szkody, jakie po sobie pozostawiła, są znaczące

- relacjonował później jeden z mieszkańców, cytowany przez chorwacki portal. Ulice miasta szybko zostały zalane, a chodniki blokowały gałęzie, a nawet całe drzewa wyrwane z korzeniami. Służby niezwłocznie przystąpiły do akcji, a telefony alarmowe wciąż się urywały. Z niektórych regionów dochodziły również głosy o przerwach w dostawie prądu. W mediach społecznościowych natomiast zaczęły się pojawiać nagrania wszechobecnych szkód. Przykładowo, profil @dalmatinski_portal na Instagramie zamieścił filmik ukazujący palmę płonącą po uderzeniu pioruna przed lotniskiem w Splicie. Znacznie poważniejsze uszkodzenia odnotowano w przypadku stadionu Poljud. Według informacji udostępnionych przez chorwacki portal Slobodna Dalmacija części dachu obiektu zostały całkowicie zerwana. Przed godziną 11 na miejscu miał zjawić się burmistrz Splitu Tomislav Suta. Do dramatycznych sytuacji dochodziło też w porcie miasta. W wyniku nawałnicy doszło tam do zerwania lin cumowniczych promu "Petar Hektorović".

Prom najpierw otarł się o katamaran 'Krilo Tropic', a następnie uderzył w drewnianą łódź turystyczną, która zatonęła. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń ani nie doszło do zanieczyszczenia morza

- przekazał Zvonimir Perkušić, szef Centrum Operacji Portowych, cytowany przez radio-banovina.hr. Niestety niektórzy podczas tych wydarzeń mieli nieco mniej szczęścia.

 

Chorwacja zmaga się ze skutkami silnych burz. Do szpitala trafiają kolejni ranni

Portal Slobodna Dalmacija przekazał po godzinie 12, że na Szpitalny Oddział Ratunkowy szpitala państwowego w Splicie trafiły 24 osoby w związku z poranną burzą. Jeden przypadek dotyczył poważnego urazu klatki piersiowej, który najprawdopodobniej był spowodowany złamaną gałęzią. Pozostałe obrażenia były łagodniejsze. Wśród nich pojawiały się złamania, siniaki i zadrapania, choć były także porażenia prądem. Część poszkodowanych została stosunkowo szybko wypuszczona do domu.

Zobacz też: Polska ambasada wydała ważny komunikat. W Chorwacji zrobiło się niebezpiecznie

Wyrządzone szkody są wciąż oceniane. Mieszkańcy Splitu i turyści powinni w miarę możliwości unikać podróży i zachować ostrożność.

 

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o: