Choć tęcza kojarzy się nam z krótką chwilą po deszczu, w przestworzach pojawia się częściej, niż wielu przypuszcza. Zespół Wingbits, korzystając z danych atmosferycznych i obserwacji z tysięcy lotów, wytypował trasy, na których zjawisko to występuje wyjątkowo często. Łączą je trzy rzeczy: obecność wody, światła i krajobrazów, które z wysokości wyglądają jak pocztówki.
Największe szanse na spotkanie tęczy daje lot z Dulles do Toronto. Maszyny przelatują tam bezpośrednio nad Niagarą, gdzie mgła znad trzech wodospadów tworzy idealne warunki dla barwnych łuków. W połączeniu ze słońcem dają spektakl, który z okna samolotu wygląda niemal jak scenografia z filmu. Wielkie Jeziora i potęga Horseshoe Falls sprawiają, że tęcze pojawiają się tu niemal rytmicznie. Nic dziwnego, że wielu pasażerów wybiera w tej trasie miejsca przy oknie - widok wodnych kaskad w świetle dnia potrafi zastąpić najlepszy punkt widokowy.
Drugie miejsce na mapie zajmuje Owens Valley, gdzie pustynia spotyka się z górami Sierra Nevada. Latem po burzach niebo szybko się przejaśnia, a szerokie tęcze potrafią objąć niemal cały horyzont. Z góry widać je jak kolorowe pasma przecinające jasnobrązową dolinę. Nad tym obszarem lecą m.in. samoloty z Phoenix do San Francisco oraz z Dallas do Fresno. To trasy popularne, ale niewiele osób wie, że należą do najpiękniejszych pod względem widoków. Pustynne powietrze, słońce i wilgoć po burzach tworzą mieszankę idealną dla "łowców nieba".
Poza USA także znajdziemy loty, które regularnie przechodzą przez miejsca sprzyjające powstawaniu tęcz. Trasa z Londynu do Dubrownika prowadzi nad Adriatykiem i skalistym wybrzeżem, gdzie wilgoć unosi się w powietrzu niemal przez cały dzień. To region, w którym mieszają się morskie bryzy, silne nasłonecznienie i strome klify odbijające światło, dzięki czemu tęcze mogą tworzyć się zarówno nad wodą, jak i tuż przy zboczach gór. Z pokładu samolotu wygląda to tak, jakby kolorowy łuk próbował połączyć morze z chorwackim wybrzeżem.
Zobacz też: Tu można wejść do wnętrza wulkanu. Polska atrakcja niczym światowe perły
Na liście znalazł się również lot z Foz do Iguaçu International Airport do São Paulo-Guarulhos International Airport nad słynnymi wodospadami Iguaçu w Brazylii, jednym z najbardziej "tęczowych" miejsc na świecie. To właśnie tutaj trzy graniczące ze sobą państwa, wilgotny klimat i nieustannie unosząca się nad wodą mgiełka sprawiają, że tęcze potrafią pojawiać się nawet kilka razy dziennie. Z okna samolotu widać je inaczej niż z perspektywy turysty, są szersze, bardziej rozproszone i wyglądają jak kolorowe kręgi zawieszone nad zieloną dżunglą. Ten odcinek podróży szczególnie zachwyca podczas porannych i popołudniowych lotów, gdy słońce ustawia się pod idealnym kątem do mgły unoszącej się nad kaskadami. To połączenie wody, tropikalnego powietrza i światła tworzy niemal gwarancję barwnych łuków.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.