Znów pakujemy walizki na masową skalę i niezmiennie kochamy wakacje all inclusive, o czym świadczą rekordowe statystyki. Zagraniczne wyjazdy z biurami podróży przeżywają prawdziwy boom, a lato 2026 zapowiada się jako jedno z najbardziej intensywnych w historii turystyki. Preferencje urlopowe naszych rodaków są zaskakująco stabilne, ale ceny już niekoniecznie - niektóre destynacje kuszą obniżkami, natomiast inne wyraźnie podrożały.
Turcja od lat nie oddaje wakacyjnego tronu i nic nie wskazuje na to, by miało się to zmienić. Według danych Wakacje.pl żaden inny kraj nie może się równać z tureckimi kurortami pod względem zainteresowania. Potwierdza to też Travelplanet: co trzeci klient biura podróży wybiera właśnie Turcję. Decydują o tym sprawdzone kurorty, ogromna baza hoteli all inclusive i bardzo przewidywalna pogoda. Dla wielu Polaków Antalya i okolice stały się synonimem "bezpiecznego urlopu", na którym trudno się rozczarować.
Ceny? W 2025 roku średni koszt rezerwacji tygodniowego pobytu w Turcji sięgał ok. 8000 zł za wyjazd, co oznaczało wyraźny wzrost względem roku wcześniejszego. W sezonie 2026 podwyżki są już znacznie bardziej symboliczne; według Traveldaty średnie ceny wzrosły jedynie o kilkadziesiąt złotych w porównaniu z analogicznym okresem ofert rok wcześniej. W praktyce oznacza to, że za tydzień w solidnym hotelu all inclusive w szczycie sezonu trzeba liczyć co najmniej 2000-2500 zł od osoby, a za standard pięciogwiazdkowy dopłacić ok. 200 zł. Mimo wyższych cen Turcja wciąż wygrywa relacją ceny do jakości. Polacy coraz chętniej wybierają hotele premium, traktując urlop jako czas, na którym nie warto oszczędzać.
Drugie miejsce w rankingu najpopularniejszych kierunków na lato 2026 należy do Egiptu, który wyraźnie zmienił swój wizerunek. Jeszcze niedawno był domeną Polaków uciekających przed chłodem grudnia, a dziś skutecznie konkuruje z Grecją także w środku lata. Polacy przestali obawiać się wysokich temperatur i coraz częściej wybierają kurorty nad Morzem Czerwonym również w sezonie wakacyjnym.
Największym atutem Egiptu pozostaje cena. W 2025 roku przeciętny pakiet wakacyjny kosztował ok. 3700 zł za osobę, co czyniło go nawet o kilkadziesiąt procent tańszym od Grecji. W ofercie first minute na 2026 rok ceny w wielu przypadkach były jeszcze niższe. Tydzień all inclusive w przyzwoitym hotelu można było znaleźć już w okolicach 2000 zł od osoby, szczególnie poza szczytem sezonu.
Eksperci podkreślają, że Egipt nadal będzie jednym z najbardziej konkurencyjnych cenowo kierunków. Nie jest to jednak propozycja dla każdego. Dłuższy lot, bardzo wysokie temperatury i formuła zamkniętych resortów sprawiają, że część turystów woli pozostać bliżej Europy. Mimo to trudno przejść obojętnie obok oferty, która za stosunkowo niewielkie pieniądze gwarantuje słońce, rafy koralowe i pełne all inclusive.
Zobacz też: Sagrada Familia w Barcelonie rozdaje darmowe bilety. Na zgłoszenie zostało niewiele czasu
Grecja w 2026 roku spadła na trzecie miejsce, ale wciąż pozostaje jednym z najbardziej lubianych kierunków wśród Polaków, szczególnie rodzin z dziećmi. Kreta, Rodos, Zakynthos czy Korfu co roku przyciągają tych, którzy cenią przewidywalność, krótkie transfery i dobrze rozwiniętą infrastrukturę turystyczną. Niestety greckie wakacje do najtańszych nie należą. Ceny wyjazdów w 2025 r. poszybowały w górę; średni koszt tygodnia w Grecji w szczycie sezonu sięgał ok. 5350 zł na osobę. To więcej niż w większości innych popularnych krajów śródziemnomorskich. W nadchodzącym sezonie 2026, już na etapie przedsprzedaży, również notowane są podwyżki. Mimo obiektywnej drożyzny, Grecja nie traci wiernych fanów. Dla wielu turystów grecki klimat, kuchnia i krajobrazy wciąż są warte swojej ceny.
Komfortowy wypoczynek w hotelu nie musi oznaczać wysokich cen w szczycie wakacji, o ile jesteśmy otwarci na różne regiony i mniejsze miejscowości
- doradza Karolina Deorocka, Category Manager International w Travelist.pl. Na koniec warto zauważyć, że Polacy powoli odkrywają też nowe kierunki. Tuż za podium plasuje się Tunezja, która z roku na rok przyciąga coraz więcej turystów z Polski. W pierwszej dziesiątce biur podróży pojawiają się też Bułgaria, Albania czy Malta, ale ich pozycje w zestawieniach są niższe, bo wielu podróżnych zwiedza je na własną rękę. Ciekawym zjawiskiem jest rosnąca popularność Bałkanów. Czarnogóra coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność w ofertach biur podróży. Czterogwiazdkowe hotele nad Adriatykiem można tam znaleźć już od ok. 2200 zł za tydzień.
Jeszcze kilka lat temu traktowana jako alternatywa, dziś Czarnogóra coraz wyraźniej zaznacza swoją pozycję wśród najchętniej wybieranych kierunków wakacyjnych. O rosnącej popularności decyduje atrakcyjna relacja ceny do jakości i różnorodność krajobrazów
- informuje Karolina Deorocka. Z kolei Chorwacja - niegdyś ulubiony cel podróży samochodem - trzyma się mocno w czołówce marzeń urlopowych Polaków. Choć oferty biur podróży do Chorwacji znacząco podrożały po wejściu kraju do strefy euro, ostatnio znów pojawiają się tańsze oferty. Travelplanet odnotował nawet średni spadek cen o 250 zł na chorwackich wczasach względem ubiegłego roku. To dowodzi, że konkurencja cenowa na turystycznym rynku faktycznie działa, a nowe trendy potrafią zdetronizować dawnych liderów, zmuszając ich do obniżek lub podniesienia standardu.
Źródła: natemat.pl, businessinsider.com.pl, podroze.onet.pl, travelist.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.