Mężczyzna obrzucił jajami Zenka Martyniuka. Chciał przerwać koncert: Zapraszamy go na scenę

Zenona Martyniuka spotkał przykry incydent podczas koncertu we Włodawie. Zespół został bowiem obrzucony jajkami przez jednego z obecnych widzów. Co dziwne, była to pierwsza taka sytuacja w karierze piosenkarza. Muzyk nie ukrywał złości, a nawet rozważał przerwanie koncertu. Nagranie stało się hitem.

Zenon Martyniuk, nazywany przez fanów "królem disco polo" to artysta, który tworzy od 1989 roku, kiedy wraz z Mariuszem Anikijem założył zespół AKCENT. Od tamtej pory dał ogromną ilość koncertów, dobrze przyjętych przez polską publiczność, aż do czasu feralnego, sobotniego występu we Włodawie 1 lipca 2023 roku.

Zobacz wideo Danuta Martyniuk o darmowych podpaskach i tamponach w szkole. „Kiedyś to było na receptę"

Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl

Zenon Martyniuk został obrzucony jajkami. Z czymś takim spotkał się pierwszy raz

Wykonawca takich hitów jak "Przez Twe oczy zielone" czy "Królowa nocy", Zenek Martyniuk doświadczył w zeszłą sobotę przykrej sytuacji. Podczas koncertu w województwie lubelskim, we Włodawie, jeden z widzów zaczął rzucać w zespół jajkami. Wyprowadził tym muzyków z równowagi, a Martyniuk nie mógł powstrzymać emocji i żalu. Po incydencie odezwał się do zgromadzonych z wyrzutem.

Koncertów w trakcie ponad 30-letniej kariery mieliśmy bardzo dużo, ale pierwszy raz nam się to zdarzyło, żeby ktoś w nas rzucił jajkami na scenę. Jeszcze w życiu się nie spotkałem z czymś takim, a zagrałem chyba kilkanaście tysięcy koncertów.

- powiedział zdenerwowany wokalista. Fani pod sceną z pewnością czuli się nieprzyjemnie, a parę osób powiedziało, że im wstyd. Mężczyzna zepsuł wszystkim wieczór do tego stopnia, że Martyniuk rozważał przerwanie występu. Przedtem zapytał jednak, czy ochroniarze złapali żartownisia, miał wobec niego pewne plany.

Mężczyzna obrzucił zespół jajkami i uciekł. Zenek Martyniuk chciał zaprosić go na scenę

Choć muzyk starał się mówić opanowanym głosem, to złość go nie opuszczała. Zupełnie nie spodziewał się takiego zachowania. W pewnym momencie zaczął nawet lekko grozić wandalowi.

I co, mamy tego pana, panowie ochroniarze? Chcielibyśmy go poznać, tutaj na scenie. Jak taki chojrak, to zapraszamy go na scenę. Nasz basista bardzo chce go poznać.

- wybrzmiało ze sceny. Mężczyzna jednak zaraz po incydencie uciekł, więc nie dowiemy się, co by się stało po bliskim spotkaniu z basistą. Po krótkiej chwili Zenek lekko ochłonął i zwrócił się do publiczności tym razem ze smutkiem. Nie ukrywał, że cała sytuacja sprawiła grupie ogromną przykrość.

Powiem państwu szczerze, że przez jednego pana straciliśmy humor i chęć do grania. Chętnie bym zakończył i pożegnał się z państwem, ale mam tam jakąś umowę zobowiązującą i niestety, ale to będzie taki bardzo smutny koncert.

- podsumował sytuację. Wideo z feralnego występu krąży po sieci od weekendu i już stało się hitem. Miejmy nadzieję, że nagłośnienie sytuacji nie zainspiruje przeciwników Zenka i muzyki disco polo do podobnych incydentów.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.