Choć polskim pająkom daleko do tych pochodzących z Australii, to na naszych terenach też można napotkać duże i budzące strach okazy. Takiego osobnika spotkała pewna mieszkanka Nowego Sącza. Jej odkrycie może wywoływać ciarki i pewnie niejedna osoba na jej miejscu szybko uciekłaby z tego miejsca. Kobieta zachowała jednak zimną krew, zrobiła zdjęcie pająka i nadesłała je do redakcji serwisu sadaczanin.info.
Zainteresował Cię ten artykuł? Więcej podobnych artykułów przeczytasz na stronie głównej Gazeta.pl
Rzeka Kamienica przepływająca przez Nowy Sącz to lewy dopływ Dunajca. W ciepłe, letnie wieczory gromadzą się nad nią tłumy mieszkańców miasta, którzy chcą odetchnąć po ciężkim dniu. Korzystają wówczas ze ścieżki pieszo-rowerowej biegnącej wzdłuż rzeki. Nie inaczej było tym razem. Pewna mieszkanka przechadzała się brzegiem, gdy nagle zauważyła między kamieniami coś dziwnego.
Spotkałam bardzo nietypowy okaz pająka. Najprawdopodobniej tarantulę ukraińską
- czytamy na stronie portalu sadaczanin.info. Spacerowiczka napisała również, że widziała, jak pająk zaatakował żabę, co nie zdarza się często. Osobnik ze zdjęcia wydaje się dosyć spory, ma szare umaszczenie i ciemne paski. Ciężko jednak uwierzyć, by tarantula ukraińska żyła dziko w polskim Nowym Sączu. Gatunek ten występuje w Azji, Europie Środkowej i Wschodniej. Co więcej, jest jadowity. Dziennikarze portalu sadaczanin.info poprosili o pomoc specjalistów.
Nagranie i zdjęcia pająka obejrzał prof. Wojciech Witaliński z Instytutu Zoologii i Badań Biomedycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego. Stwierdził, że pająk jest jednym z rodzajów pogońcowatych, czyli Lycosidae, do których należy również tarantula.
Jeżeli zdjęcie zostało zrobione na kamienisto-piaszczystym brzegu rzeki to jest to zapewne rodzaj Pardosa, a nie Lycosa. Te pająki zamieszkują piaszczyste brzegi rzek, np. brzeg Dunajca w Pieninach, gdzie kopią nory, w których siedzą. Niestety, pewne określenie rodzaju i gatunku jest możliwe dopiero gdy się ma okaz w ręku. Przypuszczalnie nie jest to więc tarantula ukraińska, a raczej jakiś wałęsak z rodzaju Pardosa
- powiedział profesor Witaliński. Wałęsak jest znacznie mniejszy. Osiąga rozmiary do 5-7 mm, podczas gdy tarantula ukraińska może mierzyć nawet 40 mm. Jest szczupłej budowy, jednak ma mocne nogi, dzięki którym może szybko biegać zarówno po lądzie, jak i po wodzie. Zwykle ma kolor brunatny, szarawy lub czarniawy. W Polsce najczęściej spotykamy dwa gatunki tego pająka - wałęsak zwyczajny i wałęsak leśny. Można je spotkać w lasach, nad brzegiem wód czy nawet w ogrodach. Przedstawiciela tego gatunku widziano m.in. w Karkonoskim Parku Narodowym.