Pojawiła się nowa "czarna lista" artystów. Rosja zakazała ich występów. W tle "propagowanie LGBT"

Rosja po raz kolejny ogranicza muzyków. Na "czarną listę" trafiły nowe zespoły oraz wykonawcy. Między producentami oraz promotorami muzycznymi już krążą zakazane nazwiska. "Nie możemy zapraszać tych artystów na wydarzenia" - przekazał niezależnemu rosyjskiemu portalowi Meduza informator.

Rosyjskie władze oraz konserwatywne środowiska stale śledzą zarówno zachowania zwyczajnych obywateli, jak i popularnych artystów. Ostatnio duże grono wykonawców trafiło na "czarną listę". Wszystko przez imprezę, która oburzyła zwolenników Władimira Putina.

Zobacz wideo "Putin". Zwiastun koncepcyjny nowego filmu Patryka Vegi

"Czarna lista" artystów po tzw. nagiej imprezie. Konserwatyści są oburzeni zachowaniem celebrytów

O pojawieniu się na "czarnej liście" nowych artystów poinformował 9 lutego niezależny rosyjski portal Meduza. Zgodnie z jego ustaleniami na początku lutego bieżącego roku rosyjscy promotorzy oraz producenci muzyczni otrzymali od władz zaktualizowaną listę zespołów i wykonawców, którzy mają "zakaz działalności koncertowej" w kraju. Kreml postanowił powiększyć grono "wyklętych" artystów po tzw. prawie nagiej imprezie, która odbyła 20 grudnia 2023 roku w klubie nocnym Mutabor. Nagrania z wydarzenia znalazły się w sieci i wywołały oburzenie wśród konserwatywnych aktywistów. Zaczęli nalegać na reakcję ze strony władzy i wszczęcie dochodzenia wobec organizatorów. Oburzenie wywołały w nich skąpe stroje uczestników zabawy, oskarżyli ich także o "propagowanie LGBT".

Warto wspomnieć, że w listopadzie ubiegłego roku Sąd Najwyższy Federacji Rosyjskiej uznał ruch LGBTQ+ za "organizację ekstremistyczną". Jak podaje portal euractiv.pl, pierwsza osoba już została skazana za "rozpowszechniania symboli organizacji ekstremistycznej". Chodziło o opublikowanie w internecie zdjęcie tęczowej flagi. Sąd wobec Artioma P. wydał wyrok grzywny w wysokości 1000 rubli.

Wykonawcy dostali zakaz występów. Promotor muzyczny: Nie możemy zapraszać tych artystów na wydarzenia"

Na "czarnej liście" znaleźli się uczestnicy "prawie nagiej imprezy" m.in. Philipp Kirkorov, Lolita Milyavskaya czy Anna Asti. Wpisano tam także artystów sprzeciwiających się wojnie w Ukrainie (Loqiemean, Neschastny Sluchai), a nawet zespoły trzymające się dalej od polityki, takie jak Komsomolsk i Shortparis. Co ciekawe, nie oszczędzono nawet tych wykonawców, którzy w ostatnim czasie brali udział w wydarzeniach "patriotycznych", są nimi m.in. zespoły Mongol Shuudan i Yorsh. 

To nie pierwsza taka lista w Rosji. Ta najnowsza ma być już trzecią wersją. Portalowi Meduza udało się dotrzeć do promotora muzycznego, który potwierdził zakaz występów wystosowany wobec dwójki artystów.  

Promotorzy otrzymują telefony i mówi się im, że nie możemy zapraszać tych artystów na wydarzenia, które korzystają z pieniędzy państwowych lub wywieszają [dla nich reklamy zewnętrzne]

- przekazała informator. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.