Film z Biedronki hitem w sieci. Kasjerka nie zauważyła, że to czekolada. [NAGRANIE]

W internecie furorę robi nagranie pewnej sytuacji w jednym ze sklepów Biedronki. Krótki filmik przedstawia klienta, który chciał kupić zaledwie dwie rzeczy, w tym popularną czekoladę. Kasjerka jednak mu na to nie pozwoliła. Co ciekawe, nie on jeden miał z tym problem.

Sieć podbija nagranie z kasjerką, która nie pozwoliła klientowi na zakup czekolady. Jej reakcja rozbawiła internautów do łez, a część z nich samemu chce spróbować podobnego zagrania. Okazuje się, że takie sytuacje spotykają kupujących od dobrych kilku lat. Powodem zawsze jest ten jeden, konkretny batonik.

Zobacz wideo Zamaskowany napastnik groził kasjerce bronią i obrabował sklep w czeskiej Dąbrowie

Biedronka. Czekolada robi psikusy. Nagranie ze sklepu hitem w sieci

Nagrań o pomysłowych klientach i zabawnych zachowaniach pracowników sklepu jest w internecie coraz więcej. Jednak to zaskakujące zachowanie kasjerki zrobiło nie lada furorę na Instagramie, a jej reakcja niektórych rozbawiła do łez. Klient jednego z holenderskich dyskontów przyniósł do kasy dwa tanie produkty. Jednym z nich była mała puszka z popularnym gazowanym napojem, a drugim kultowa, trójkątna czekolada. Nagranie zostało opatrzone komentarzem, sugerującym, że podobna sytuacja miała już miejsce nie raz.

W końcu musi mi się udać, kupić ten Toblerone.

- słyszymy mężczyznę. W tym samym czasie sprzedawczyni sięga na puszkę i kasuję ją. Następnie łapie podłużnego batonika i dzieje się coś, co trudno było przewidzieć. Odkłada słodycz na miejsce, gdzie chowane są separatory towarów. Zamiast zeskanować czekoladkę, pomyślała, że to przegródka. Wszystko dlatego, że Toblerone mają podobny, niemal taki sam kształt. Co prawda nagranie nie jest nowe, ale rozbawiło internautów jak mało co. Na Instagramie odświeżył je profil @stare_memiszcza. Filmik został opatrzony stwierdzeniem "no i znów nie tym razem". Pod postem zaroiło się od komentarzy rozbawionych użytkowników. Nie zabrakło również osób, które zadeklarowały wypróbowanie żartu w lokalnym sklepie.

Biedna dziewczyna zmęczona...
Muszę to spróbować.

- czytamy wśród wielu podobnych komentarzy.

Na samoobsługową z tym.

- sugerują inni. Pomysł na śmieszny żart i nabranie kasjerów krąży po sieci już od dobrych kilku lat. 

 

Toblerone prank ma się świetnie od kilku lat. Nabiera się na niego prawie każdy sprzedawca

Pomysł "prankowania", czyli żartowania w ten sposób z kasjerów nie jest wcale nowy. Podobne filmiki podbijały Youtube'a nawet 7 lat temu. Filmików w sieci pod nazwą "toblerone prank" jest naprawdę ogrom, a co ciekawe, większość kasjerek i kasjerów najczęściej daje się na to nabrać. Przez lata firma nie zmieniła charakterystycznego, trójkątnego kształtu czekoladek, który wprowadza zmęczonych sprzedawców w błąd. Dodatkowo zmyla ich to, że kupujący specjalnie ustawiają batoniki tak, jak położyliby przegródkę na zakupy. Reakcją na taki żart najczęściej jest jednak śmiech. Z pewnością część kasjerów nie raz spotkała się z takim niewinnym dowcipem.

 

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.

Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.