WOPR ostrzega plażowiczów. To niebezpieczny sygnał. "Zaczyna ściągać ofiarę w dół"

Wakacje często kojarzą się z odpoczynkiem nad wodą. Zanim jednak zdecydujemy się na kąpiel, pamiętajmy o podstawowych zasadach bezpieczeństwa. Warto także zaznajomić się ze specyfiką danego akwenu, ponieważ nawet w najspokojniejszej rzece bywa naprawdę niebezpiecznie. WOPR ostrzega przed tymi znakami.

Przed nami kolejne upalne dni. Kiedy słońce mocno daje się we znaki, ludzie ochoczo wybierają się nad wodę, aby się schłodzić i skorzystać z możliwości obcowania z naturą. Należy jednak pamiętać o zachowaniu podstawowych zasad bezpieczeństwa w trakcie kąpieli. W związku ze 120 śmiertelnymi wypadkami, które wydarzyły się od kwietnia 2024 roku, WOPR-owcy postanowili zwrócić się do plażowiczów. Zobacz, na co powinieneś zwrócić szczególną uwagę.

Zobacz wideo Żółta woda w Bałtyku. To efekt pylenia sosen

Przykosa na Wiśle. Wystarczy jeden nieuważny krok, aby mogło dojść do tragedii

Przyjęło się, że najwięcej tragedii w wodzie wiąże się z brakiem kompetencji pływackich lub z nadużywaniem alkoholu przy akwenach. Wciąż niewiele osób zdaje sobie sprawę z niebezpieczeństwa, jakim są przykosy. Wisła jest jedną z najbardziej zdradliwych rzek pod tym względem, na której trzeba zachować szczególną ostrożność. Już od dziecka uczono nas, że miejsca, w których woda ma ciemniejszy odcień, świadczą o większym poziomie głębokości. Tego typu spadki często przybierają trójkątny kształt.

Przykosa tworzona jest przez naniesiony piasek i drobny żwir. Kończy się tzw. kantem, poprzedzającym głęboką wodę. Z jednej strony kantu mamy płytką wodę, po drugiej stronie bardzo niebezpieczną głębię, zazwyczaj z wartkim nurtem

- czytamy w komunikacie Piaseczyńskiego WOPR-u. Dlatego tak ważne jest, aby przed wejściem do wody dokładnie prześledzić wzrokiem cały obszar i upewnić się, że nigdzie nie dochodzi do "załamań".

Jeśli osoba spacerująca po przykosie znajdzie się przy kancie, bardzo łatwo może dojść do jej nagłego zsunięcia się z przykosy do głębokiej wody. Często towarzyszyć może temu szok, ponieważ bywa tak, że osoba, która chodzi po przykosie, zanurzona jest jedynie po kostki nóg, reszta ciała jest nagrzana, gdy osoba zsuwa się do głębokiej wody ,może doznać szoku i efektu paniki. Ale co jest jeszcze bardziej niebezpieczne, to to, że wpada się do bardzo głębokiej wody i silny nurt rzeki zaczyna ściągać ofiarę w dół rzeki

- tłumaczy Piotr Rytko, prezes Piaseczyńskiego WOPR-u, Grupy Interwencyjnej Góry Kalwaria. Choć szanse w walce z żywiołem zazwyczaj są niewielkie, warto wiedzieć, jak  należy postępować w przypadku zsunięcia się po przykosie.

Przykosa na rzece. To postępowanie może uratować ci życie

Kiedy znajdujemy się w niebezpieczeństwie, jednym z trudniejszych zadań jest zachowanie zimnej krwi. Dlatego najlepszym zabezpieczeniem przed tego typu wypadkami jest unikanie kąpielisk odznaczających się sporą liczbą występowania przekosów. Kiedy jednak dojdzie już do osunięcia i wpadnięcia w głąb rzeki, nie próbujmy od razu wrócić na powierzchnię, ponieważ piasek nieustannie będzie się osypywał.

Gdy spadniemy z przykosy, najlepiej starajmy się uciekać z głównego nurtu rzeki w bok, w kierunku najbliższego brzegu

- doradzają WOPR-owcy. Pamiętajmy o zachowaniu bezpieczeństwa nie tylko w okresie wakacyjnym, ale także w ciągu roku.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.