Ostatni weekend był dla wielu osób bardzo wymagającym czasem. Nad Polską swoje niszczycielskie działania przeprowadził niż genueński, w wyniku którego ucierpiało masa społeczeństwa. O zniszczeniach poinformował między innymi dyrektor Karkonoskiego Parku Narodowego, gdzie na ten moment trwają prace naprawcze. Takich naruszeń nie odnotowano już dawno.
Od piątku (13 września 2024 roku) na terenie województwa dolnośląskiego, śląskiego i opolskiego nieustannie padał deszcz. Silne nawałnice w wielu częściach kraju doprowadziły do poważnych zniszczeń. Powodzie dotknęły również Karkonoski Park Narodowy. Na przestrzeni całego weekendu na bieżąco informowano turystów o zamykaniu poszczególnych tras, na których wzmagało się zagrożenie wywołane podniesieniem poziomu wody, zalewaniem kładek i obrywaniem skał. Spora klęska dotknęła również schronisko Lucni Bouda w Czechach, które znajduje się na 1410 m n.p.m. W sobotę (14 września), zostało zalane pomimo wysokiego położenia. Tego typu sytuacja do tej pory nigdy nie miała miejsca. W związku ze sporymi naruszeniami w niedzielę (15 września 2024 r.) podano oficjalny komunikat o zamknięciu wszystkich ścieżek na terenie Karkonoskiego Parku Narodowego do odwołania. Na ten moment trwają prace naprawcze, które umożliwią powrót turystów na trasy. Pierwsze osoby już pytają, kiedy to nastąpi.
W poniedziałek (16 września) rano, na facebookowym profilu Karkonoskiego Parku Narodowego pojawiła się informacja o kontynuowaniu zakazu korzystania ze szlaków na terenie rezerwatu.
Przypominamy, że do odwołania zamknięte są wszystkie szlaki w Karkonoskim Parku Narodowym
- czytamy. Liczba zniszczeń na ten moment nie pozwala pracownikom na ponowne uruchomienie ruchu. Muszą najpierw uporać się ze szkodami, do których doprowadziła powódź i silne opady deszczu.
Czarny szlak i wymyte w drodze półmetrowe wyrwy. Woda zmyła kamienie do przepustu
- podano w poście opublikowanym o 7 nad ranem. Niemniej jednak dwie godziny później opublikowano nieco bardziej optymistyczny obrazek, na którym widać znacznie zmniejszony poziom wody w strumieniach. Sytuacja wciąż jest bardzo dynamiczna, dlatego miejmy na uwadze bezpieczeństwo swoje i innych. Przed podjęciem jakichkolwiek działań zapoznajmy się z zaleceniami poszczególnych służb sprawujących pieczę na danym terenie.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.