Osoby, które straciły członka rodzina, mogą ubiegać się od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych o zasiłek pogrzebowy. Jest on przeznaczony na pokrycie kosztów pogrzebu, które z roku na rok coraz bardziej rosną. Aktualnie wynosi 4000 złotych, jednak od stycznia 2026 roku świadczenie wzrośnie do 7000 złotych. Choć podwyżka jest znacząca, to wciąż może nie być wystarczająca kwota na opłacenie wszystkich usług związanych z pochówkiem. Sam nagrobek może kosztować krocie.
Różnice w cenach nagrobków są ogromne. Jak tłumaczy Andrzej Gil, właściciel Zakładu Pogrzebowego "Ogród Snów" w Wolbromiu, na ich wysokość wpływa przede wszystkim miejsce, z którego materiał jest sprowadzany. Granity są bowiem wysyłane do Polski z różnych państw: Ukrainy, Chin, Indii czy nawet RPA. To właśnie od lokalizacji często zależy jakość kamienia, jego gęstość i sposób obróbki. W rozmowie z "Faktem" mężczyzna wyjaśnił, że najtańsze pomniki są wykonane z brązu królewskiego, a producent wysyła je w gotowej formie, którą wystarczy tylko zamontować w wybranym miejscu.
Gotowe pomniki z Chin czy Indii są tańsze, ale ich montaż w Polsce wymaga pracy kilku osób. Większość operacji odbywa się ręcznie, co zwiększa koszty - od transportu na cmentarz, po samą instalację
- tłumaczył Andrzej Gil.
Zobacz też: Krakowska uczelnia pod ostrzałem. Student ujawnił, jak zabijano karpie
Właściciel zakładu pogrzebowego podkreślił, że na cenę nagrobka wpływa też kilka innych czynników, takich jak rodzaj kamienia, wielkość grobu, sposób montażu czy dodatkowe elementy, na przykład wazony, krzyże i napisy. Ponadto, jeśli gotowy pomnik ostatecznie nie pasuje do otoczenia, to trzeba wykonać dodatkowe prace, które również są płatne. Ile zatem kosztuje nagrobek w 2025 roku?
Ceny zaczynają się od około 8 tys. zł za prosty, pojedynczy nagrobek, ale mogą sięgać nawet 70-80 tys. zł za bardziej skomplikowane projekty z rzeźbami czy wykonane z droższych materiałów, takich jak piaskowiec
- wymienia Andrzej Gil. Wspomniał też o cenach pomników urnowych, które są znacznie tańsze od standardowych. Można je kupić już za 2800 złotych, jednak jeśli chcemy powiększyć taką konstrukcję lub wzbogacić ją o dodatkowe ozdoby, to trzeba nastawić się na wyższe koszty.
Każdy dodatkowy metr kwadratowy, element dekoracyjny czy rodzaj wykończenia wpływa na ostateczną kwotę
- wyjaśnił ekspert. Patrząc na powyższe kwoty, można śmiało stwierdzić, że zasiłek pogrzebowy, nawet po podwyżce, nie wystarczy do pokrycia kosztów pochówku. Do samego nagrobku trzeba bowiem doliczyć dodatkowe opłaty, na przykład za miejsce na cmentarzu, mszę i urządzenie stypy. Andrzej Gil zauważył też, że podwyższenie wartości świadczenia może wpłynąć na ceny w zakładach pogrzebowych.
Rynek jest uzależniony od podaży i popytu. Jeśli producenci trumien, kwiatów czy usług pogrzebowych podniosą ceny, z pewnością wpłynie to na koszty całościowe
- dodał.
Źródło: fakt.pl
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.