TVP przestało płacić gwiazdom z "Klanu"? To regularna wojna: Od stycznia nic nie dostajemy

Od jakiegoś czasu media donoszą, że aktorzy utożsamiani z "Klanem" nie otrzymują swoich wynagrodzeń. To sprawy odniosły się gwiazdy formatu oraz sama Telewizja Polska. Chodzi o zamrożenie środków finansowych, co Tomasz Stockinger nazwał "wojną".
TVP kontra gwiazdy 'Klanu'. Aktorzy od miesięcy nie dostają pensji - zdjęcie ilustracyjne
Maciek Jaźwiecki-Agencja Wyborcza.pl/TVP VOD-YouTube.com

Już pod koniec 2023 roku doszło do poważnych zmian w Telewizji Polskiej, co wiązało się z licznymi zwolnieniami. Ostatecznie spółka została postawiona w stan likwidacji. Wygląda na to, że sytuacja odbija się również na aktorach znanych z serialu "Klan". W tym tygodniu serwis "Fakt" poinformował o problemach związanych z ich wypłatami. 

Zobacz wideo Szpakowski o zmianach w TVP: Lepszego znawcy nie ma

TVP nie płaci aktorom "Klanu". Wypłat "nie dostajemy od stycznia" 

W związku z aktualną sytuacją środki finansowe Telewizji Polskiej zostały zamrożone. Decyzją Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji aż 158 mln złotych z abonamentu radiowo-telewizyjnego trafiło do depozytu sądowego. Wstrzymana została również wypłata rekompensat dla mediów publicznych. Okazuje się, że to odbija się także na aktorach zatrudnionych przez spółkę. Na początku tego tygodnia jedna z gwiazd "Klanu" anonimowo odniosła się do sprawy, potwierdzając, że wciąż nie dostała pieniędzy za poprzednie miesiące

Nasze wypłaty zawsze wpływały do 10. każdego miesiąca. To ogromna produkcja i nigdy nie było problemów. Niestety od stycznia nic nie dostajemy, wiem, że niektórzy z obsługi wynegocjowali sobie jakiś procent, by mieć na opłaty. Ja nie dostałam nic ani za styczeń, ani za luty

- wyznała w rozmowie z "Faktem". Inne osoby związane z produkcją również miały nie otrzymać pieniędzy. Doniesienia potwierdził scenarzysta serialu Paweł Karpiński, który przyznał, że rzeczywiście "są chwilowe problemy, wynikające z blokady środków". 

Ale mam informację, że w ciągu tygodnia pieniądze będą i będziemy mogli uregulować zaległe wypłaty wszystkim, którzy pracują przy serialu

- wytłumaczył. Sprawa stała się na tyle głośna, że kolejne media zaczęły prosić o komentarze w związku ze wstrzymanymi pensjami. Na rozmowę zdecydował się także Tomasz Stockinger, który występuje w serialu od samego początku. 

 

Gwiazdy "Klanu" mówią o trudnej sytuacji finansowej TVP. Telewizja wydała oświadczenie 

Serwis Plejada dotarł do Tomasza Stockingera, który przyznał, że Telewizja Polska uprzedziła ich wcześniej o możliwych problemach z wypłatami, jednakże ma być to "chwilowe". Aktor odniósł się również do blokady wpłat dokonywanych przez prezydenta oraz KRRiT, twierdząc, że "odbywa się tam regularna wojna"

Z tego, co wiem, są jakieś trudności z pełnym uregulowaniem tamtej należności, ale wydaje mi się, że to wszystko będzie zgodne z tym, co powiedział minister Sienkiewicz, że finansowanie do końca roku dla TVP jest zapewnione. I myślę, że to na tym należy się skupić. I nie ma co wpadać w jakąś panikę

- wyjaśnił. Jak sam twierdzi, jedyne co im pozostało, to bycie cierpliwym, ponieważ cała ta sytuacja nie wpływa na pracę na planie. Odcinki wciąż są nagrywane, a wiele osób związanych z serialem ma umowy do czerwca tego roku. W oświadczeniu Telewizji Polskiej można znaleźć potwierdzenie słów aktora. Spółka przyznała, że finansowanie TVP na ten rok jest zapewnione, a wynagrodzenia nie są zagrożone. Na ten moment wypłacane są "zaległe płatności wobec kontrahentów"

Więcej o: