Vissavi przeszło drogę od niewielkiej firmy z Rzeszowa do sieci liczącej 17 salonów. Jeszcze w 2019 roku przedsiębiorstwo inwestowało w rozwój i zatrudniało 80 osób. Kilka lat później część sklepów przestała na siebie zarabiać. Firma próbowała utrzymać działalność stacjonarną, ale ostatecznie zdecydowała się z niej zrezygnować.
Pierwsze poważne problemy pojawiły się podczas pandemii COVID-19. Galerie handlowe przez pewien czas nie mogły normalnie funkcjonować. Odwoływano również wesela, przyjęcia i inne uroczystości. Dla Vissavi miało to szczególne znaczenie, ponieważ ważną część oferty stanowiła odzież na specjalne okazje. W 2020 roku salon marki w Centrum Handlowym Avenida zanotował ponad 169 tys. zł straty.
Sytuacja nie poprawiła się wystarczająco po zniesieniu ograniczeń. Na początku 2022 roku miesięczny obrót tego punktu wynosił około 18-20 tys. zł, podczas gdy jego utrzymanie kosztowało ponad dwa razy więcej. Problemem były również zobowiązania wynikające z umów z galeriami. Po rezygnacji z jednego z lokali we Wrocławiu Vissavi zostało obciążone karą przekraczającą 200 tys. zł.
Powrót klientów do galerii nie oznaczał końca kłopotów. W kolejnych latach wzrosły wydatki na energię, pracowników, transport i produkcję. Więcej kosztowało również utrzymanie lokali. Dla przedsiębiorstwa oznaczało to coraz większe obciążenie. Vissavi wskazało rosnące koszty prowadzenia biznesu jako jeden z powodów wycofania się ze sprzedaży stacjonarnej.
Jednocześnie przybywało konkurentów oferujących ubrania w niskich cenach. Duże sieci odzieżowe korzystają z ogromnej skali działalności, a chińskie platformy umożliwiają zamawianie tanich produktów bez wychodzenia z domu. Zmieniły się także decyzje konsumentek. Zamiast kupować kilka kreacji na różne wydarzenia częściej wybierały ubrania, które można wykorzystać w wielu sytuacjach. To było niekorzystne dla Vissavi, którego mocną stroną przez lata pozostawała moda okazjonalna.
Firma przez około pięć lat próbowała poradzić sobie z pogarszającą się sytuacją. Ostatecznie zaczęła stopniowo zamykać placówki. Jako ostatni działał salon w Galerii Plaza w Rzeszowie, który zakończył działalność pod koniec czerwca 2026 roku. Po 25 latach Vissavi całkowicie zrezygnowało z własnej sieci stacjonarnej. Nie oznacza to jednak formalnego końca przedsiębiorstwa. Spółka nadal jest aktywna, a ubrania można zamawiać w sklepie internetowym.
Źródła: fashionbiznes.pl, dlahandlu.pl, finanse.wp.pl.