Zdarzyć się może, że larwy tych owadów zostały przyniesione z opakowaniem kaszy, ryżu czy innych produktów spożywczych. Mogły one zalęgnąć się na magazynie sklepu lub u producenta. Póki opakowanie jest zamknięte, nie możemy stwierdzić, czy w środku są mole spożywcze. Możliwe jest też, że owady przylecą przez okno czy otwór wentylacyjny. Znajdą wtedy otwarte opakowanie z jedzeniem i tam złożą jaja, z których wylęgną się larwy. Zanim się zorientujemy, że mamy problem, z reguły jest ich już całkiem sporo i trudno jest namierzyć źródło.
Omacnica spichrzanka potocznie nazywana jest molem spożywczym. Bytuje zwykle w pobliżu ludzkich siedzib i żeruje zazwyczaj na suchych produktach spożywczych. Co ważne, po 4-14 dniach od złożenia jaj wylęgają się larwy. Wtedy w pojemnikach z suchymi produktami można zauważyć pojawiające się cienkie pajęczynki, które powodują przyklejanie się produktów do ścianek opakowania.
Mole spożywcze rozmnażają się szybko, bo mogą jednorazowo złożyć nawet 200-300 jaj. Dlatego tak trudno się ich pozbyć. Gąsienice potrafią przegryźć nawet folię, więc zamknięte opakowanie z makaronem nie stanowi dla nich skutecznej bariery.
Jedną z metod zapobiegania ich zagnieżdżenia się w kuchni czy spiżarni jest przesypywanie produktów do szczelnych pojemników. A co jeśli już się pojawią? Jak się ich pozbyć moli spożywczych?
Zobacz też: Co zrobić, żeby nie było wilgoci w domu? Oto przyczyny i sposoby na walkę z wilgocią
Przede wszystkim mają inne nawyki żywieniowe - jedne interesują się produktami spożywczymi, a drugie odzieżą wykonaną z naturalnych tkanin. Różnią się także wyglądem. Mole spożywcze są większe, brązowe i mają wzorek na skrzydełkach. Tymczasem mole ubraniowe są mniejsze, jasne i mają gładkie skrzydła.
Mole spożywcze a ubraniowe różnią się też miejscem występowania. Te pierwsze szukają pomieszczeń z żywnością (kuchnie, spiżarnie, magazyny), a te drugie szaf i miejsc, gdzie przechowywana jest odzież.
Najczęściej można spotkać dwa ich gatunki. Jeden to mól kożusznik (Tinea pellionella), który zagnieżdża się w futrach i materiałach wykonanych z wełny. Czasem mieszkają także w pierzu. Ma kolor złotawy. Drugi gatunek to mól włosienniczek (Tineola bisselliella), który żeruje na pozostałej części odzieży. Jest stosunkowo mały, bo osiąga wielkość do 1 cm. Ma słomkowy kolor.
Jeśli chodzi o sposoby na pozbycie się tych szkodników, to przede wszystkim należy wszelką odzież wyprać - najlepiej w temperaturze nie niższej niż 60 stopni Celsjusza. Jeśli nie mamy takiej możliwości, trzeba ją oddać do pralni.
W sklepach dostępne są także pułapki na te owady, ale bez próby ich wytępienia przez pranie, pozbycie się moli ubraniowych może być długotrwałe. Można też wieszać w szafkach zapachy lawendy, ale nie każdy je lubi. Mogą one być także szkodliwe dla dzieci i zwierząt, więc należy uważnie wybierać produkty do walki z molami.
Masz w domu problem z molami spożywczymi lub ubraniowymi? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.